Grupa K: szósty mundial Ronaldo, voodoo Lampartów, mistrz świata uczy debiutanta i powrót Kolumbii
Grupa K to mundial w pigułce. Jest legenda na pożegnalnej trasie — 41-letni Cristiano Ronaldo jedzie na rekordowy, szósty mundial, czego przed nim nie dokonał żaden mężczyzna w historii. Jest powracający z wygnania — Kolumbia po ośmiu latach przerwy, z Jamesem i Luisem Díazem. Jest debiutant prowadzony przez mistrza świata — Uzbekistan, którego selekcjonerem jest Fabio Cannavaro we własnej osobie. I jest drużyna, która wróciła po 52 latach przez najbardziej szalone baraże w dziejach — DR Konga, z oskarżeniami o voodoo i golem byłego gracza Manchesteru United w dogrywce. Nudno nie będzie.
Grupa K startuje 17 czerwca: Portugalia zagra z DR Konga w Houston (NRG Stadium), a późnym wieczorem Uzbekistan zmierzy się z Kolumbią na legendarnej Aztece. Mecz, który powinien rozstrzygnąć o pierwszym miejscu, czeka na koniec: Kolumbia – Portugalia (27 czerwca, Miami). Pachnie klasykiem.
Portugalia — ostatnia krucjata Cristiano
Portugalia nigdy nie wygrała mundialu — najbliżej była w 1966 (trzecie miejsce z Eusébio) i 2006 (czwarte). Ale ostatnia dekada to złota era: Euro 2016, dwa Puchary Narodów — w tym Liga Narodów 2025, wygrana w czerwcu po karnych z Hiszpanią w Monachium. Teraz brakuje tylko jednego trofeum. Tego najważniejszego. I wszyscy w Portugalii wiedzą, że to ostatnia szansa, by zdobył je z drużyną ten człowiek.
Selekcjonerem jest Roberto Martínez — Hiszpan, 52 lata, wcześniej Belgia (trzecie miejsce MŚ 2018) i Everton. Portugalię prowadzi od 2023, eliminacje wygrał, choć nie bez dramatu: wpadka 0:2 w Dublinie, a potem demolka 9:1 z Armenią na pożegnanie (hat-tricki João Nevesa i Bruno Fernandesa). Kadrę na mundial ogłosił jako „27 plus jeden"— o tym, kim jest ten „jeden", w anegdotach. Przygotujcie chusteczki.
Kogo warto śledzić
- Cristiano Ronaldo (Al-Nassr, 41 lat). Kapitan, rekordzista wszystkiego: ponad 140 goli w reprezentacji, najwięcej w historii futbolu. To jego szósty mundial (2006–2026) — rekord absolutny. Zapowiedział, że ostatni. W listopadzie obejrzał pierwszą czerwoną kartkę w 226. meczu kadry — ale na otwarcie mundialu zagra (szczegóły niżej).
- Vitinha (PSG, 26 lat). Mózg drużyny, która wygrała Ligę Mistrzów 2025. Mały, niepozorny, a kręci całą karuzelą — jeden z najlepszych środkowych pomocników świata.
- Nuno Mendes (PSG, 23 lata). Po sezonie 2024/25 powszechnie uznawany za najlepszego lewego obrońcę globu. Atak i obrona w jednym ciele.
- João Neves (PSG, 21 lat). Hat-trick z Armenią w meczu, który dał awans — w tym gole z przewrotki. Przyszłość (i teraźniejszość) środka pola.
- Bruno Fernandes (Manchester United, 31 lat). Wicekapitan, motor napędowy, król stałych fragmentów i ostatniego podania.
- Diogo Costa (FC Porto, 26 lat). Bramkarz, który na Euro 2024 obronił trzy karne z rzędu w jednym konkursie (ze Słowenią). Talizman.
Anegdotki, które warto znać
Eusébio i cud z 1966. Ćwierćfinał z Koreą Północną: Portugalia przegrywa 0:3 po 25 minutach. Wchodzi Eusébio — „Czarna Pantera" z Mozambiku — i strzela cztery gole. Portugalia wygrywa 5:3, a Eusébio kończy turniej z dziewięcioma bramkami i koroną króla strzelców. To wciąż najsłynniejszy comeback w historii mundiali i fundament portugalskiej legendy.
„27 plus jeden" — Diogo Jota. W lipcu 2025 zginął w wypadku samochodowym Diogo Jota — napastnik Liverpoolu i reprezentacji, 28 lat, ledwie 11 dni po własnym ślubie. Razem z nim zginął jego brat André. Liverpool na zawsze zastrzegł jego numer 20 — pierwszy taki przypadek w historii klubu. Ogłaszając kadrę na mundial, Martínez powiedział, że zabiera „27 zawodników plus jednego — Diogo jest z nami na zawsze". Portugalia zagra ten turniej także dla niego.
Łokieć w Dublinie i wyrok FIFA.Listopad 2025, eliminacje, Irlandia. Ronaldo łokciem posyła na murawę Darę O'Sheę i widzi pierwszą czerwoną kartkę w 226 meczach reprezentacji. Świat wstrzymuje oddech: przepisy mówią o dwóch–trzech meczach zawieszenia, czyli o pauzie na otwarcie mundialu. FIFA daje trzy mecze, ale dwa w zawieszeniu — jeden Ronaldo odsiedział przy 9:1 z Armenią. Wniosek: w Houston zagra. Ale jeśli na mundialu znów komuś przyłoży — pauzuje dwa mecze z automatu. Cristiano na probacji. Też pierwszy raz w historii.
Kolumbia — Los Cafeteros wracają z Bayernem w składzie
Kolumbia wraca na mundial po ośmiu latach (Katar oglądała w telewizji). Najlepszy wynik w historii to ćwierćfinał 2014 — turniej, na którym James Rodríguez został królem strzelców i miłością całego futbolowego świata. Pod wodzą Néstora Lorenzo kadra przeszła renesans: seria 28 meczów bez porażki i finał Copa América 2024 (uległa Argentynie dopiero po dogrywce).
Selekcjonerem jest Néstor Lorenzo — Argentyńczyk, 60 lat, przez lata asystent José Pékermana (także w Kolumbii 2012–18). W eliminacjach CONMEBOL zajął trzecie miejsce, a awans przypieczętował 3:0 z Boliwią w Barranquilli. Na deser Kolumbijczycy wygrali w Wenezueli 6:3, a Luis Javier Suárez (nie, nie ten od gryzienia) strzelił w tym meczu cztery gole.
Kogo warto śledzić
- Luis Díaz (Bayern Monachium, 29 lat). Gwiazda numer jeden. Latem 2025 Bayern zapłacił za niego Liverpoolowi około 70 milionów euro i nie żałuje — sezon życia. Lewe skrzydło, drybling, gole. Syn porwanego i uwolnionego w 2023 ojca — jego historia rodzinna to gotowy scenariusz filmowy.
- James Rodríguez (35 lat w lipcu, kapitan). Król strzelców mundialu 2014, autor wolejem najpiękniejszego gola tamtego turnieju (nagroda Puskása). Wiosną grał w Minnesocie United, a w maju opuścił klub, by w pełni przygotować się do mundialu. Ostatni taniec numeru 10.
- Daniel Muñoz (Crystal Palace, 30 lat). Prawy wahadłowy z silnikiem bez limitu, zdobywca FA Cup 2025. Jeden z najlepszych w Premier League na swojej pozycji.
- Luis Javier Suárez (Sporting CP, 28 lat). Czterogolowy bohater z Wenezueli, forma życia w Lizbonie. O miejsce w ataku bije się z Jhonem Duránem i Jhonem Córdobą.
- Dávinson Sánchez (Galatasaray, 30 lat). Filar obrony, siła i doświadczenie z Premier League i Stambułu.
- David Ospina (37 lat). Bramkarz-weteran jedzie na trzeci mundial — pomost między pokoleniem 2014 a obecnym.
Anegdotki, które warto znać
Tragedia Andrésa Escobara, 1994. Najczarniejsza karta futbolu. Kolumbia jechała do USA jako czarny koń (po słynnym 5:0 z Argentyną w Buenos Aires), ale odpadła w grupie, a obrońca Andrés Escobar strzelił samobója w meczu z gospodarzami. Dziesięć dni później został zastrzelony w Medellín. Futbol i przemoc karteli splotły się w tragedię, o której Kolumbia nie zapomni nigdy. Każdy kolejny mundial tej reprezentacji niesie w sobie pamięć o „El Caballero" — dżentelmenie futbolu.
Jedyny gol olimpijski w historii mundiali. Chile 1962, mecz z ZSRR: Marcos Coll strzela gola bezpośrednio z rzutu rożnego — i to komu! Samemu Lwu Jaszynowi, najlepszemu bramkarzowi wszech czasów. Do dziś nikt tego na mundialu nie powtórzył. Mecz skończył się 4:4, a Coll ma nieśmiertelność.
Wolej Jamesa, 2014. 1/8 finału z Urugwajem, Maracanã. James przyjmuje piłkę klatką, odwraca się i z 25 metrów huknięciem z woleja trafia w okienko. Nagroda Puskása, korona króla strzelców (6 goli), transfer do Realu Madryt. Tamten chłopak ma dziś prawie 35 lat i jedzie po jeszcze jedno lato. Kolumbijczycy wierzą, że magia nie ma terminu ważności.
Uzbekistan — Białe Wilki i mistrz świata na ławce
Uzbekistan jedzie na pierwszy mundial w historii. Po latach heroicznych porażek (o tym niżej) Białe Wilki w końcu przebiły szklany sufit: awans z drugiego miejsca w azjatyckiej grupie za Iranem, przypieczętowany bezbramkowym remisem w Abu Zabi w czerwcu 2025. Taszkent oszalał, a bohaterów witano jak kosmonautów.
I tu robi się naprawdę ciekawie: selekcjonerem jest Fabio Cannavaro — tak, ten Cannavaro. Kapitan Włochów, który w 2006 wzniósł Puchar Świata, a chwilę później odebrał Złotą Piłkę (jeden z trzech obrońców w historii z tym trofeum). Włoch przejął kadrę w październiku 2025, już po wywalczonym awansie — fundament zbudowali Słoweniec Srečko Katanec i miejscowa legenda Timur Kapadze. Teraz człowiek, który wie, jak wygrywa się mundial, uczy debiutantów, jak na nim przetrwać.
Kogo warto śledzić
- Abdukodir Khusanov (Manchester City, 22 lata). Pierwszy piłkarz z Azji Środkowej w Premier League — City zapłaciło za niego Lens ponad 30 milionów funtów. Stoper szybki jak sprinter. Wizytówka całego projektu.
- Eldor Shomurodov (İstanbul Başakşehir, 30 lat). Kapitan i najlepszy strzelec w historii reprezentacji (44 gole). Były gracz Romy. Jeśli Uzbekistan ma kogoś zaskoczyć, on musi trafić.
- Abbosbek Fayzullaev (İstanbul Başakşehir, 22 lata). Klejnot kadry, najlepszy młody piłkarz Azji 2023. Dziesiątka z dryblingiem i fantazją.
- Otabek Shukurov (Sharjah, 30 lat). Defensywny pomocnik, płuca i równowaga drużyny, która będzie musiała dużo biegać bez piłki.
- Pokolenie marzeń. Trzon kadry wyrósł z młodzieżowych sukcesów: mistrzostwo Azji U-23 w 2018 i pierwszy w historii start olimpijski w Paryżu 2024. To nie przypadek — to plan państwowy realizowany od dekady.
Anegdotki, które warto znać
Najbardziej kuriozalny mecz eliminacji w historii, 2005. Baraż o mundial 2006 z Bahrajnem: Uzbekistan wygrywa 1:0, ale japoński sędzia przy rzucie karnym dla gospodarzy — zamiast nakazać powtórkę po wbiegnięciu w pole karne — gwiżdże wolny dla Bahrajnu. Uzbecy protestują, żądając walkowera. FIFA orzeka…powtórzenie całego meczu. Powtórka kończy się 1:1, w rewanżu 0:0 i Uzbekistan odpada przez gola na wyjeździe. Skrzywdzeni przez własny protest — kafkowska klasyka. Dwadzieścia lat później los oddał dług.
O włos, raz za razem. Mundial 2018? Zabrakło jednego punktu. Baraże 2014? Porażka po karnych z Jordanią. Uzbekistan przez ćwierć wieku był najlepszą drużyną Azji, która nigdy nie pojechała na mundial. Ta kwalifikacja to nie sensacja — to spłata zaległości, na którą pracowały trzy pokolenia.
Cannavaro i lekcja pokory.Czerwcowe sparingi pokazały skalę wyzwania: porażki z Kanadą (0:2) i Holandią (1:2), wcześniej wygrane z Wenezuelą i Gabonem. Cannavaro powtarza, że jego drużyna musi grać „jak Włochy z 2006 — wszyscy za jednego". Baza treningowa w Atlancie, mecz z DR Konga na koniec grupy — jeśli Białe Wilki mają o coś zawalczyć, to właśnie tam, 27 czerwca.
DR Konga — Lamparty wracają po 52 latach (i po voodoo)
DR Konga gra na mundialu pierwszy raz od 1974 roku — wtedy jako Zair, pierwsza czarnoafrykańska drużyna w historii MŚ. Powrót po 52 latach to opowieść sama w sobie: drugie miejsce w grupie za Senegalem, potem afrykańskie baraże w Rabacie — 1:0 z Kamerunem po golu w doliczonym czasie i finał z Nigerią wygrany po karnych 4:3. A na koniec, w marcu, międzykontynentalny baraż w Guadalajarze: 1:0 z Jamajką po dogrywce. Strzelcem jedynego gola był Axel Tuanzebe — wychowanek Manchesteru United, który wybrał kraj urodzenia. Wbił Lampartom bilet na mundial w 100. minucie, z rożnego, wślizgiem.
Selekcjonerem jest Sébastien Desabre — Francuz, 49 lat, wieczny wędrowiec afrykańskiego futbolu (Egipt, Tunezja, WKS, reprezentacja Ugandy), który w 2024 doprowadził Lamparty do półfinału Pucharu Narodów Afryki. Zbudował drużynę z charakterem buldoga: w barażach nie przegrała nerwów ani razu, choć wszystko grało przeciwko niej.
Kogo warto śledzić
- Yoane Wissa (Newcastle United, 29 lat). Największe nazwisko ataku — Newcastle zapłaciło za niego Brentfordowi ponad 50 milionów funtów. Szybkość, wykończenie, gol z niczego.
- Fiston Mayele (Pyramids FC, 31 lat). Bohater afrykańskiej Ligi Mistrzów 2025 (triumf z egipskim Pyramids), być może najlepszy klubowy napastnik Afryki ostatnich dwóch lat.
- Axel Tuanzebe (Burnley, 28 lat). Człowiek, który strzelił tego gola. Urodzony w DR Konga, wychowany w Anglii, były obrońca Manchesteru United. Od barażu w Guadalajarze — nieśmiertelny w Kinszasie.
- Chancel Mbemba (31 lat). Lider i dusza obrony, weteran setek bitew w Lidze Mistrzów z Porto i Marsylią. Bohater barażowego boju z Kamerunem.
- Noah Sadiki (Sunderland, 21 lat). Objawienie sezonu Premier League — pomocnik, który w wieku 21 lat gra, jakby miał ich 30.
- Cédric Bakambu (Real Betis, 35 lat). Weteran, skarbnica goli i spokoju w szatni pełnej debiutantów.
Anegdotki, które warto znać
Mwepu Ilunga i najsłynniejszy wolny w historii, 1974. Zair gra z Brazylią. Brazylijczycy ustawiają się do rzutu wolnego — i nagle z muru wybiega Mwepu Ilungai wykopuje piłkę w pole, zanim ktokolwiek dotknął futbolówki. Świat śmiał się dekadami: „nie znali przepisów". Prawda jest mroczniejsza — Ilunga po latach wyjaśnił, że to był celowy protest: reżim Mobutu skonfiskował drużynie premie, a po 0:9 z Jugosławią piłkarzom grożono, że nie wolno im przegrać z Brazylią czterema golami lub więcej. Przegrali 0:3. Wolny Ilungi to nie komedia — to akt rozpaczy zamieniony w legendę.
Voodoo w Rabacie, 2025. Finał afrykańskich baraży, karne z Nigerią. Lamparty wygrywają 4:3, a selekcjoner Nigerii Éric Chelle wybucha po meczu: oskarża kongijską ławkę o odprawianie „voodoo" podczas konkursu jedenastek i odgrywa rzekome gesty przed kamerami. Klip obiegł świat w godzinę. Czy czary działały? Bramkarz Lampartów bronił jak w transie. Werdykt naszej redakcji: liczy się tabela.
52 lata i jeden kraj w trzech wcieleniach. Na mundialu 1974 zagrał Zair — państwo Mobutu, świeży mistrz Afryki. Od tamtej pory kraj zmienił nazwę, przeszedł wojny i kryzysy, a jego futbol czekał pół wieku na powrót na szczyt. Lamparty 2026 grają więc nie tylko o punkty — grają o domknięcie najdłuższej przerwy powrotnej w historii mundiali. I o to, by tym razem świat zapamiętał ich z goli, a nie z anegdot.
Jak typować?
Papier mówi jasno: Portugalia faworytem — głębia składu (sami gracze PSG, City i spółki), świeży puchar Ligi Narodów i Ronaldo w misji życia. Drugie miejsce należy się Kolumbii, która ma najwięcej jakości z całej reszty i formę z eliminacji. Ale uwaga: w formacie 48 drużyn osiem najlepszych trzecich miejsc też awansuje — więc bitwa Uzbekistanu z DR Konga (27 czerwca, Atlanta) może być warta życia w turnieju.
Hit grupy to Kolumbia – Portugalia (27 czerwca, Miami) — prawdopodobnie mecz o pierwsze miejsce, James kontra Ronaldo, dwóch romantyków na pożegnalnej trasie. A na otwarcie nie lekceważcie Lampartów: drużyna, która przeszła karne z Nigerią, dogrywkę z Jamajką i oskarżenia o czary, nie przyjedzie do Houston się kłaniać.
Sun Tzu pisał, że „kto zna wroga i zna siebie, temu nic nie grozi choćby w stu bitwach". Teraz znacie wszystkich czterech. Typujcie Portugalię, szanujcie Kolumbię, obserwujcie Wilki i nie żartujcie z voodoo.
Powodzenia, generałowie. Grupa K startuje 17 czerwca w Houston.