Wszystkie wiadomości
6 czerwca 2026

Grupa I: ostatni turniej Deschampsa, pożegnanie Mané, Haaland wreszcie na mundialu i bajka Iraku

Grupa I to spotkanie czterech epok: Francja, wicemistrz świata z 2022, w ostatnim turnieju Didiera Deschampsa i z Mbappé w roli kapitana. Senegal, najsilniejsza drużyna Afryki, w pożegnalnym mundialu Sadio Mané. Norwegia, która po 28 latach wraca na mundial — i wreszcie przywozi Erlinga Haalanda, maszynę do strzelania goli, która dotąd nie miała gdzie błyszczeć. I Irak, który po czterdziestu latachprzerwy dotarł na turniej jako absolutnie ostatnia, czterdziesta ósma zakwalifikowana drużyna — w dramatycznym barażu w Meksyku. Faworyt, mistrz Afryki, fenomen i bajka.

Grupa I startuje 16 czerwca: Francja zmierzy się z Senegalem na MetLife Stadium pod Nowym Jorkiem (powtórka z 2002!), a wieczorem Irak zagra z Norwegią w Bostonie. Mecz, który prawdopodobnie rozstrzygnie o drugim miejscu, to Norwegia – Senegal (22 czerwca, MetLife) w drugiej kolejce.

Francja — Les Bleus, ostatni turniej Deschampsa

Francja jedzie na mundial jako dwukrotny mistrz świata (1998 u siebie — 3:0 z Brazylią w finale; 2018 — 4:2 z Chorwacją) i wicemistrz z 2022. Tamten finał z Argentyną — 3:3 po dogrywce, hat-trick Mbappé (drugi w historii finałów MŚ po Geoffie Hurście z 1966), karne przegrane 2:4 — to jeden z najbardziej dramatycznych meczów w dziejach futbolu. Francja od trzech mundiali jest w absolutnej światowej czołówce i znów przyjeżdża jako jeden z faworytów.

Selekcjonerem jest Didier Deschamps — Francuz, 57 lat, kapitan mistrzów świata 1998 i trener mistrzów świata 2018 (jeden z zaledwie trzech ludzi w historii, którzy wygrali mundial i jako piłkarz, i jako szkoleniowiec, obok Zagallo i Beckenbauera). W styczniu 2025 ogłosił, że to jego ostatni turniej — po mundialu odejdzie po czternastu latach na ławce (jako następca wymieniany jest Zinédine Zidane). Deschamps celuje w coś bezprecedensowego: trzeci finał z rzędu.

Kogo warto śledzić

  • Kylian Mbappé (Real Madryt, 27 lat). Kapitan, twarz światowej piłki, bohater hat-tricka z finału 2022. Najszybszy, najgroźniejszy, najdroższy. To jego turniej do wygrania — i ostatni pod wodzą trenera, który dał mu mundial.
  • Ousmane Dembélé (PSG, 28 lat). Zdobywca Złotej Piłki 2025 — po sezonie, w którym poprowadził PSG do pierwszej w historii klubu wygranej w Lidze Mistrzów (37 goli, 15 asyst). Z chłopca o niespełnionym potencjale wyrósł na najlepszego piłkarza świata.
  • Aurélien Tchouaméni (Real Madryt, 26 lat). Kotwica środka pola, fundament równowagi. Odbiera, rozgrywa, dyryguje.
  • William Saliba (Arsenal, 25 lat). Jeden z najlepszych środkowych obrońców Europy. Spokój, szybkość, wyprowadzenie piłki. To on będzie pilnował Haalanda i Mané.
  • Désiré Doué (PSG, 21 lat). Najświeższe nogi kadry, gwiazda finału Ligi Mistrzów, ofensywny pomocnik z dryblingiem i odwagą.
  • Bradley Barcola (PSG, 23 lata). Kolejny produkt paryskiej taśmy — pięciu zawodników kadry gra w PSG, świeżym triumfatorze Europy.

Anegdotki, które warto znać

1998, mundial u siebie. Finał na Stade de France, Francja – Brazylia z Ronaldo (który tego ranka przeżył tajemniczy atak — do dziś krążą legendy). Zinédine Zidane strzela dwa gole głowąz rożnych w pierwszej połowie. 3:0. Cała Francja na ulicach, dwa miliony ludzi na Polach Elizejskich, „Black-Blanc-Beur" — drużyna, która stała się symbolem zjednoczonego, wielokulturowego kraju. Pierwszy tytuł w historii.

2006, główka, która zakończyła karierę. Finał MŚ Włochy – Francja, Berlin, dogrywka. Zidane, w ostatnim meczu kariery, po wymianie zdań z Marco Materazzim odwraca się i uderza go głową w klatkę piersiową. Czerwona kartka. Francja przegrywa w karnych. Najwybitniejszy francuski piłkarz w historii schodzi z boiska, mijając puchar, na zawsze. Najsłynniejsza główka świata, jaka nie padła do bramki.

Od triumfu do dramatu, 2018–2022. W 2018 Francja wygrała mundial w Rosji — młodzi, głodni, z 19-letnim Mbappé błyszczącym jak Pelé w 1958. Cztery lata później byli o jeden rzut karny od obrony tytułu — prowadzili z Argentyną drogą do finału, Mbappé dwoma golami w 97 sekund doprowadził do 2:2, potem 3:3 — i przegrali w serii jedenastek. Mbappé powiedział tylko: „wrócimy". Wrócili.

Senegal — Lwy Teranga, pożegnalny mundial Mané

Senegal jedzie na czwarty mundial (2002, 2018, 2022, teraz), trzeci z rzędu. Najlepszy wynik to ćwierćfinał w debiutanckim 2002 — i jeden z najsłynniejszych meczów otwarcia w historii (o tym za chwilę). W 2022 dotarli do 1/8 (porażka z Anglią). Senegal to od lat najsilniejsza reprezentacja Afryki— aktualny potencjał, głębia kadry i mentalność czynią z nich klasyczną „czarną ciemną" konia turnieju.

Selekcjonerem jest Pape Thiaw — Senegalczyk, były reprezentant, który w grudniu 2024 zastąpił legendarnego Aliou Cissé. Awans wywalczył spokojnie. Ale jego kadencję naznaczyła kontrowersja: w finale Pucharu Narodów Afryki na początku 2026 roku, po podyktowaniu w doliczonym czasie rzutu karnego dla Maroka, Thiaw kazał swoim piłkarzom zejść z boiska w proteście. Senegal przegrał finał, a trener stanął przed komisją dyscyplinarną. Temperament jest, charakter jest — pytanie, czy starczy chłodnej głowy w decydujących momentach.

Kogo warto śledzić

  • Sadio Mané (Al-Nassr, 34 lata). Kapitan, ikona, najlepszy strzelec w historii reprezentacji (ponad 50 goli). Gra dziś w Arabii Saudyjskiej u boku Ronaldo. Zapowiedział, że to jego ostatni mundial. Legenda, która chce domknąć karierę czymś więcej niż 1/8 finału.
  • Nicolas Jackson (Bayern Monachium, 24 lata). Napastnik nowego pokolenia, szybki, ruchliwy. Przyszłość ofensywy Lwów.
  • Kalidou Koulibaly (Al-Hilal, 34 lata). Filar i przywódca obrony, weteran z charakterem, kamień węgielny defensywy.
  • Édouard Mendy (bramkarz, Al-Ahli). Były bohater Chelsea, zwycięzca Ligi Mistrzów, jeden z lepszych golkiperów ostatniej dekady.
  • Pape Matar Sarr i Lamine Camara (środek pola). Młode silniki — dynamiczni, technicznie dojrzali, przyszłość kadry.
  • Ismaïla Sarr i Iliman Ndiaye (skrzydła). Szybkość i drybling po obu stronach. Senegal ma ofensywę, która może rozbić każdą obronę w dobry dzień.

Anegdotki, które warto znać

31 maja 2002, mecz otwarcia, Senegal – Francja. Debiutujący na mundialu Senegal przeciwko broniącym tytułu mistrzom świata, naszpikowanym gwiazdami (Zidane, Henry, Vieira). Senegal — w większości złożony z piłkarzy francuskiej ligi — miał być chłopcem do bicia. W 30. minucie El Hadji Diouf ucieka lewą stroną, dośrodkowuje, Petit i Barthez się mijają, a Papa Bouba Diop dobija piłkę do siatki. 1:0. Bouba Diop biegnie do chorągiewki, kładzie obok niej koszulkę i tańczy wokół niej z kolegami — jeden z najsłynniejszych obrazów w historii mundiali. Senegal wygrywa, dociera do ćwierćfinału. Papa Bouba Diop zmarł w 2020 w wieku 42 lat — ten gol jest jego nieśmiertelnością.

Puchar Narodów Afryki 2021 — pierwszy tytuł. Finał z Egiptem (rozegrany na początku 2022), 0:0 po dogrywce, karne. Mané pudłuje wczesny rzut karny w regulaminowym czasie — twarz całego narodu zamiera. Ale w serii jedenastek to on strzela decydującego, zwycięskiego karnego. Senegal — po dekadach prób i porażek — wreszcie mistrzem Afryki. Mané wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, Aliou Cissé (jako trener) domyka koło, które jako piłkarz zostawił otwarte (to on pudłował decydującego karnego w finale PNA 2002). Senegalskie katharsis.

Ostatni taniec Mané. Sadio Mané — chłopak z wioski Bambali, który uciekł z domu do Dakaru, by grać w piłkę, został gwiazdą Liverpoolu, zdobywcą Ligi Mistrzów, twarzą afrykańskiego futbolu XXI wieku i filantropem, który w rodzinnej wiosce wybudował szpital, szkołę i stadion — jedzie na swój ostatni mundial. Senegal chce dać mu pożegnanie godne legendy: coś więcej niż 1/8 finału. To jest emocjonalny silnik tej drużyny.

Norwegia — wreszcie z Haalandem, po 28 latach posuchy

Norwegia wraca na mundial po 28 latach — ostatni raz grała we Francji 1998, gdy w 1/8 finału przegrała z Włochami (po drodze ogrywając Brazylię). Cała epoka norweskiej piłki — pokolenie z lat 90., a potem długie, frustrujące lata marnowania talentów (Ødegaard, Haaland, Sørloth grali, a kadra nie awansowała na nic) — czeka na ten moment od ćwierćwiecza. Erling Haaland nie był jeszcze na świecie, gdy Norwegia ostatnio grała na mundialu. Teraz jest jej taranem.

Selekcjonerem jest Ståle Solbakken — Norweg, 58 lat, długoletni szkoleniowiec znany z sukcesów w FC København. Eliminacje to było misterium skuteczności: komplet ośmiu zwycięstw w ośmiu meczach, 37 goli strzelonych, 5 straconych, z kulminacją w postaci 4:1 na wyjeździe z Włochami(dublet Haalanda). Haaland strzelił w eliminacjach 16 goli — mniej więcej dwa razy więcej niż ktokolwiek inny w Europie. To była jednoosobowa kampania awansowa.

Kogo warto śledzić

  • Erling Haaland (Manchester City, 25 lat). Maszyna. Najszybciej w historii do 50 goli w reprezentacji, ponad 55 trafień w niespełna 50 meczach. Wzrost, siła, wykończenie, prędkość — wszystko naraz. Norwegia istnieje na mundialu, bo Haaland strzela. To takie proste i takie groźne.
  • Martin Ødegaard (Arsenal, 27 lat). Kapitan, mózg, reżyser. Cudowne dziecko, które dorosło na lidera Arsenalu. To on karmi Haalanda piłkami.
  • Alexander Sørloth (Atlético Madryt, 30 lat). Drugi napastnik, sam w sobie groźny snajper. Norwegia ma w ataku dwóch zawodników, którzy w innych reprezentacjach byliby gwiazdami numer jeden.
  • Antonio Nusa (RB Leipzig, 21 lat). Najbardziej elektryzujący młody talent kadry. Skrzydło, drybling, tempo.
  • Sander Berge (Fulham). Defensywny pomocnik, równowaga środka pola, cicha praca u podstaw.
  • Oscar Bobb (Manchester City). Technicznie wybitny skrzydłowy z akademii City, kolejny dowód na to, że Norwegia ma wreszcie pokolenie godne Haalanda.

Anegdotki, które warto znać

1998, Norwegia – Brazylia. Faza grupowa, Marsylia, Brazylia z Ronaldo, Rivaldo, Bebeto — wicemistrzowie świata, faworyt do wszystkiego. Norwegia potrzebuje zwycięstwa, by awansować. Brazylia prowadzi 1:0. Wchodzi Tore André Flo, wyrównuje siłowym, „norweskim" golem. A w ostatnich minutach po faulu sędzia wskazuje kontrowersyjną jedenastkę, którą pewnie zamienia Kjetil Rekdal. 2:1. Norwegia — pierwsza drużyna, która pokonała Brazylię w fazie grupowej mundialu od 1966 roku — awansuje. Cała Skandynawia oszalała.

Złote pokolenie, które miało za mało mundiali.Lata 90., Egil „Drillo" Olsen, jego słynna defensywno-kontrowa filozofia, Solskjær, Flo, Leonhardsen, Rekdal — Norwegia była w czołówce rankingu FIFA, ogrywała Brazylię, była twarda jak skała. A potem przez ćwierć wieku — nic. Mimo Ødegaarda (cudownego dziecka kupionego przez Real jako 16-latek), mimo Haalanda, mimo Sørlotha — kadra nie awansowała na żaden wielki turniej. 2026 jest końcem tej klątwy.

16 goli i jeden człowiek. W tych eliminacjach Haaland zrobił coś, co graniczy z absurdem: strzelił tyle, ile cała czołówka innych reprezentacji razem. Hat-tricki, dublety, gole z każdej pozycji. Norwegia stała się drużyną zbudowaną wokół jednej idei: dać piłkę Haalandowi blisko bramki. Brzmi prosto. Spróbujcie to powstrzymać przez 90 minut z Saliba i resztą francuskiej obrony naprzeciwko.

Irak — Lwy Mezopotamii, bajka po czterdziestu latach

Irak jedzie na drugi mundial w historii — pierwszy od 1986 roku. Czterdzieści lat przerwy. W debiutanckim Meksyku 1986 przegrali wszystkie trzy mecze grupowe i strzelili jednego gola. Ciekawostka: oba irackie awanse — 1986 i 2026 — dotyczą turniejów, których gospodarzem (lub współgospodarzem) jest Meksyk. Klamra historii rozpięta na czterech dekadach.

Selekcjonerem jest Graham Arnold — Australijczyk, 62 lata, były trener reprezentacji Australii, mianowany w maju 2025 w trakcie eliminacji. I tu jest smaczek: Arnold prowadził Australię, którą Irak wyrzucił 3:1 z Pucharu Azji 2007. Dziś ten sam Arnold zaniósł Irak na mundial. Pełne koło. Awans był dramatyczny do ostatniej chwili: najpierw 3:2 z ZEA w piątej rundzie eliminacji azjatyckich, a potem międzykontynentalny baraż w Meksyku w marcu 2026 — 2:1 z Boliwiąw Monterrey (gole Ali Al-Hamadi i Aymena Husseina). Irak został czterdziestą ósmą, ostatnią drużyną, która wywalczyła bilet na turniej. Bajka dopisana w ostatnim akapicie.

Kogo warto śledzić

  • Aymen Hussein (napastnik). Talizman ofensywy, strzelec gola w decydującym barażu z Boliwią. Główny punkt odniesienia w ataku Lwów Mezopotamii.
  • Ali Al-Hamadi (napastnik). Grający w Wielkiej Brytanii snajper, autor drugiej bramki w meczu, który dał Irakowi mundial. Świeża krew w reprezentacji.
  • Trzon z Iraqi Stars League. Większość kadry gra w lidze irackiej i klubach Zatoki Perskiej — drużyna mniej znana z nazwisk, bardziej z ducha i organizacji, jaką wpoił im Arnold.
  • Doświadczenie Pucharów Azji. Irak to stały bywaliec azjatyckiej czołówki — twarda, zorganizowana ekipa, która na poziomie kontynentu potrafi sprawiać kłopoty każdemu.

Anegdotki, które warto znać

2007, Puchar Azji w samym środku wojny. Najwspanialsza i najsmutniejsza historia irackiego futbolu. W 2007 roku, gdy kraj rozdzierała wojna domowa, reprezentacja Iraku — złożona z sunnitów, szyitów i Kurdów, drużyna będąca obrazem podzielonego kraju — pojechała na Puchar Azji. Prowadził ją Brazylijczyk Jorvan Vieira, który objął kadrę zaledwie dwa miesiące wcześniej. Irak przeszedł przez turniej jak burza i w finale pokonał Arabię Saudyjską 1:0 — głową kapitana Younisa Mahmouda, który został też królem strzelców i MVP. Cały kraj wyległ na ulice. Radość przerwały zamachy bombowe wymierzone w świętujące tłumy — zginęły dziesiątki ludzi. Mahmoud, po triumfie, zaapelował o pokój i jedność. Do dziś jest jedynym Irakijczykiem nominowanym do Złotej Piłki — a obecnie stoi na czele irackiej federacji piłkarskiej. Tytuł, który dał nadziei więcej niż jakikolwiek inny w historii Azji.

Pełne koło Arnolda. Graham Arnold w 2007 prowadził Australię — i to właśnie Irak wyrzucił jego Socceroos z tamtego Pucharu Azji (3:1 w ćwierćfinale, na drodze do legendarnego tytułu). Dziewiętnaście lat później Arnold siedzi na ławce Iraku i zanosi ten kraj na mundial po czterech dekadach. Po awansie w Sydney przywitano go jak bohatera. Czasem futbol pisze scenariusze, których nikt by nie kupił.

Czterdziesta ósma drużyna. W rozszerzonym do 48 zespołów mundialu Irak dosłownie domknął listę uczestników — ostatni baraż, ostatni mecz, ostatnie miejsce w siatce. Boliwia, Monterrey, marzec 2026, 2:1. Dla narodu, który przez czterdzieści lat oglądał mundiale w telewizji, każda minuta na boisku w USA, Meksyku i Kanadzie będzie spełnieniem. Lwy Mezopotamii nie przyjeżdżają po punkty. Przyjeżdżają, bo w końcu mogą.

Jak typować?

Papier mówi: Francja zdecydowanym faworytem grupy — głębia kadry, jakość i doświadczenie stawiają Les Bleus klasę wyżej. Walka o drugie miejsce to przede wszystkim Norwegia kontra Senegal, i to ich bezpośredni mecz (22 czerwca na MetLife) może wszystko rozstrzygnąć. Irak jest teoretycznie skazany na ostatnie miejsce — ale to drużyna, która właśnie udowodniła, że potrafi wygrywać mecze, w których nikt nie daje jej szans.

Mecz otwarcia Francja – Senegal (16 czerwca) to powtórka legendy z 2002, gdy Senegal pokonał mistrzów świata 1:0. Tamten Senegal był debiutantem. Ten jest mistrzem Afryki z głęboką kadrą i Mané żądnym pożegnalnego turnieju. Francja jest faworytem, ale historia szepcze, że Lwy Teranga lubią zaczynać mundiale od sensacji.

Najsmaczniejszy pojedynek indywidualny grupy: Haaland kontra William Saliba. Najgroźniejszy napastnik świata przeciwko jednemu z najlepszych stoperów. Jeśli Norwegia ma awansować, Haaland musi strzelać — a Francuzi zrobią wszystko, by go uciszyć. Z drugiej strony Mbappé przeciwko senegalskiej obronie Koulibaly'ego to spektakl sam w sobie.

Marek Aureliusz pisał: „to, co stoi na drodze, staje się drogą". Dla Iraku przeszkodą były cztery dekady — i właśnie z niej zrobili drogę na mundial. Dla Deschampsa przeszkodą jest pożegnanie godne legendy. Dla Mané i Haalanda — ostatnia (i pierwsza) szansa na mundialową wielkość. Typujcie Francję na pierwsze miejsce. O drugie czeka wojna Skandynawów z Afryką.

Powodzenia, generałowie. Grupa I startuje 16 czerwca pod Nowym Jorkiem.