Grupa G: ostatni taniec De Bruyne, Salah ściga selekcjonera, pasterz w bramce Iranu i Wood ostatni raz
Grupa G to ostatni rozdział wielkich pokoleń: belgijska złota generacja w ostatnim tańcu (już bez Hazarda, bez Kompany'ego, bez Vertonghena, ale wciąż z De Bruyne, Lukaku i Courtoisem), egipscy Faraonowie z Salahem ścigającym swojego selekcjonera w tabeli strzelców wszech czasów, irański Team Melli z trzecim z rzędu Taremim jako kapitanem, oraz nowozelandzcy All Whites, którzy ostatni raz byli na mundialu w 2010 i wracają z jedynym kapitanem, który strzela goly w Premier League. Cztery zupełnie różne projekty, jedna grupa, jeden cel: zakończyć rozdział wyżej niż ostatni raz.
Grupa G startuje 15 czerwca, gdy Belgia zmierzy się z Egiptem w Seattle — Lumen Field, w deszczu (a raczej mżawce, jak to w Seattle). Wieczorem tego samego dnia Iran zagra z Nową Zelandią w Los Angeles. Mecz, który prawdopodobnie ustali układ siły w grupie, to Belgia – Iran (21 czerwca, Los Angeles)w drugiej kolejce.
Belgia — Diables Rouges, ostatni taniec z De Bruyne i Lukaku
Belgia jedzie na czternasty mundial w historii. Najlepszy wynik: trzecie miejsce 2018 (Rosja, gdzie wyrzucili Brazylię w ćwierćfinale 2:1 — w meczu, w którym De Bruyne strzelił z dystansu, Belgia kontrowała jak za starych czasów, a Brazylia wyleciała), przegrali półfinał 0:1 z Francją (Umtiti, gol z głowy). W 2022 — katastrofa. Faza grupowa, porażka z Maroka 0:2, remis z Chorwacją 0:0, Belgia leci do domu. Cała „złota generacja" (De Bruyne, Hazard, Lukaku, Courtois, Vertonghen, Alderweireld, Kompany) odjeżdża z Kataru z poczuciem największej zmarnowanej szansy w historii kraju.
Selekcjonerem jest Rudi Garcia— Francuz, 62 lata, były trener Lille (mistrz Francji 2011), Romy, Marsylii, Lyonu, Napoli (pół roku, fiasko), Al-Nassr (zwolnione w 2024). Federacja belgijska, po próbach Domenico Tedesco i Frankiego Vercauterena, wreszcie zaproponowała mu kadrę w styczniu 2025. Garcia powiedział: „dajcie mi De Bruyne'a, resztę zorganizuję". Federacja dała. Zorganizował awans, ale nikt nie jest do końca pewien jak.
Kogo warto śledzić
- Kevin De Bruyne (Napoli, 34 lata).Ostatnia kapitańska szarża. Latem 2025 z Manchesteru City do Napoli (za darmo, koniec kontraktu). W Neapolu w sezonie 2025/26 odpalił karierę „starszego męża stanu" — 8 goli, 14 asyst, mistrzostwo Włoch. Najwybitniejszy belgijski piłkarz wszech czasów bezdyskusyjnie. To jego ostatni mundial, ostatnia szansa na coś więcej niż brąz 2018.
- Romelu Lukaku (Napoli, 33 lata). Też Napoli (transfer w 2024), też mistrz. Najlepszy strzelec reprezentacji Belgii w historii (88 goli). Po katastrofie 2022 (gdy w 1/8 z Marokiem zmarnował trzy okazje 1 na 1), wraca z odzyskaną formą. Lukaku w Neapolu to inny Lukaku niż w Romie — Conte umiał go reaktywować, Napoli podtrzymuje.
- Thibaut Courtois (Real Madryt). Bramkarz, 33 lata. Najlepszy bramkarz mundialu 2022 (a Belgia odpadła w fazie grupowej, co tylko podkreśla absurd). Po długoterminowej kontuzji ACL (2023) wrócił w 2024 i wciąż jest jednym z trzech najlepszych bramkarzy świata.
- Jeremy Doku (Manchester City). 24 lata. Lewa noga, lewe skrzydło, dryblingi, których Hazard nie miał już od 2018. Wschodząca gwiazda, w sezonie 2025/26 z Pepem Guardiolą najlepszy okres kariery.
- Amadou Onana (Aston Villa). Środek pola, 24 lata. Belgijski Vieira — 200 cm wzrostu, mocny, technicznie dobry. Symbol nowego pokolenia Diables Rouges.
- Matias Fernandez-Pardo (Lille). 20 lat. Lewa noga, technika. Najnowsza gwiazda na taśmie produkcyjnej Lille — taki sam profil jak Doku w 2020.
Anegdotki, które warto znać
Ćwierćfinał 2018, Brazylia – Belgia. Kazań, Rosja. Belgia 0:0 do 13. minuty, potem autogol Fernandinho z rzutu rożnego. 1:0. Potem De Bruyne ucieka całej brazylijskiej obronie i z 25 metrów strzela w samo okno bramki. 2:0. Druga połowa: Brazylia szturmuje, Renato Augusto strzela na 2:1. Brazylia rzuca wszystko do przodu. Courtois broni Neymara, Coutinho, Firmino, jeszcze raz Neymara, jeszcze raz Neymara. Belgia wytrzymuje. 2:1, koniec. Pierwszy raz w XXI wieku Brazylia wylatuje z mundialu w ćwierćfinale. Belgia w półfinale spotyka się z Francją, przegrywa 0:1, ale brąz wciąż jest. Klamra historii.
2022, Lukaku w 1/8 z Marokiem... wcześniej z Chorwacją. Faza grupowa, ostatni mecz, Belgia musi wygrać z Chorwacją. Lukaku wchodzi z ławki w 60. minucie i marnuje cztery okazje pod rząd. Cztery. Wszystkie 1 na 1, wszystkie z bliska. Kopnięcie w słupek, kopnięcie nad poprzeczką, kopnięcie w nogi Livakovicia, kopnięcie tuż obok słupka. Wynik 0:0, Belgia wylatuje. Lukaku po meczu uderza pięścią w ścianę ławki rezerwowych — kamery to złapały, „najgorsza minuta jego życia", powiedział pasterz belgijskiej piłki Marc Wilmots na L'Equipe. Cztery lata później Lukaku wraca, lepszy, ze świeżą głową, z mistrzostwem Włoch w plecaku. Cisza w sieci. Lukaku: „nie czytam komentarzy".
Złota generacja, zero tytułów. Belgia od 2014 do 2022 była przez większość czasu numerem jeden w rankingu FIFA. Pierwsze miejsce w rankingu przez 1233 dni z rzędu w latach 2018–2022, rekord. Trzecie miejsce w 2018. I... nic. Zero finałów, zero półfinałów po 2018. Najwybitniejsze pokolenie w historii kraju kończy karierę bez jednego trofeum.Dziennikarz De Standaard nazwał to „belgijską traumą nowoczesności". Cała Flandria z nim zgodna.
Egipt — Faraonowie wracają po 8 latach, Salah ściga swojego trenera
Egipt jedzie na czwarty mundial w historii. Pierwszy w 1934 (Włochy, odpadli w pierwszej rundzie), drugi w 1990 (Włochy znowu — zero zwycięstw), trzeci w 2018 (Rosja — trzy porażki, ostatnie miejsce w grupie z Urugwajem, Arabią Saudyjską i Rosją). Egipt nigdy nie wygrał meczu na mistrzostwach świata.Powtórzmy: cztery udziały, zero zwycięstw. Najlegendarniejsza ekipa afrykańskiej piłki na poziomie klubowym (Al-Ahly z najwięcej tytułami afrykańskimi w historii) i jedna z najsłabszych przy mundialach w historii.
Selekcjonerem jest Hossam Hassan — i tu robi się ciekawie. Hassan to rekordowy strzelec reprezentacji Egiptu wszech czasów: 69 goli w 177 meczach. Po Rui Vitórii (Portugalczyku, którego federacja zwolniła w 2024) federacja powiedziała: „weźmiemy własnego". Hassan był jednym z liderów kadry w latach 90. (jego głowa zapewniła Egiptowi awans na MŚ 1990, kończąc 56-letnią absencję). Teraz prowadzi kadrę. Mohamed Salah, kapitan, ma 67 goli w kadrze. Dwa gole brakuje mu do dorównania własnemu selekcjonerowi. Hassan na każdej konferencji prasowej żartuje: „Salah, nie strzelaj więcej, nie chcę tracić rekordu". Salah śmieje się. Cały Egipt śmieje się. Ale Salah strzeli. Pierwszy gol Salaha na mundialu = rekord wyrównany. Drugi = nowy rekordzista wszech czasów. Najlepsza stricte personalna historia turnieju.
Kogo warto śledzić
- Mohamed Salah (Liverpool, 33 lata). Kapitan, twarz egipskiej piłki XXI wieku. Najlepiej zarabiający piłkarz w historii Afryki. Latem 2026 (po mundialu) podobno odchodzi z Liverpoolu po dziewięciu latach — Saudyjczycy czekają z portfelem. Ten mundial to jego pożegnanie z wielką piłką europejską. Trzeci start na MŚ, dotąd zero zwycięstw, w 2018 strzelił dwa gole (wszystko, co Egipt zdobył).
- Omar Marmoush (Manchester City). 27 lat. Latem 2025 z Frankfurtu na Etihad za 75 mln. Drugi napastnik Salaha — szybki, techniczny, młodszy. Sezon 2025/26 w City: 12 goli i 7 asyst. Egipt po raz pierwszy nie jest one-man-show.
- Mohamed Elneny (Al-Jazira). Kapitan rezerwowy, weteran. Były gracz Arsenalu. Środek pola, motor.
- Mostafa Mohamed (Nantes).Trzeci snajper. W Ligue 1 strzela dwucyfrówkę co rok. Klasyczny „drugi napastnik na drugą połowę".
- Mohamed El-Shenawy (Al-Ahly). Bramkarz, weteran. W Pucharze Narodów Afryki 2024 obronił trzy karne w jednym wieczorze (półfinał z Marokiem). Latem 2025 Saudyjczycy próbowali, El-Shenawy zostaje w Kairze.
Anegdotki, które warto znać
1990, gol Hassana który zatrzymał 56 lat. Eliminacje do MŚ Włochy 1990, decydujący mecz w Konstantynie, Egipt – Algieria. Egipt musi wygrać, żeby pojechać na mundial pierwszy raz od 1934. Hossam Hassan (wówczas 23 lata, gwiazda Al-Ahly) w 79. minucie wskakuje na centrę z prawej strony i głową wbija piłkę do siatki. 1:0. Egipt jedzie na mundial. Cały Kair tańczy do rana. Hassan zostaje narodowym bohaterem w wieku 23 lat. 36 lat później ten sam Hossam Hassan, już jako selekcjoner, prowadzi kadrę na czwarty mundial. Bohater z 1990 prowadzi pokolenie, które chce nareszcie wygrać mecz. Symetria, której scenarzysta nie wymyśli.
Salah i finał CL 2018. Trzy tygodnie przed mundialem 2018, finał Ligi Mistrzów Real Madryt – Liverpool, Kijów. 26. minuta, Salah w pojedynku z Sergio Ramosem. Ramos chwyta Salaha za ramię, ciągnie w dół, lądują razem na trawie. Salah ze złamaną kością obojczyka schodzi w 30. minucie, płacze idąc do szatni. Real wygrywa 3:1. Trzy tygodnie później Salah na mundialu w Rosji gra z bandażem, w pierwszym meczu z Urugwajem nawet nie wchodzi, w drugim z Rosją strzela gola z karnego (Egipt przegrywa 1:3), w trzecim z Arabią strzela na 2:1, Egipt wylatuje. Cały Egipt do dziś winil za to Ramosa. Saudyjczycy potem rok później Ramosa kupili — egipscy kibice komentowali na Twitterze: „nasza zemsta nadchodzi w Rijadzie".
Puchar Afryki 2025 i finał z Marokiem. Niedawno: Egipt – Maroko, finał PNA 2025 w Casablance (zwycięstwa Faraonów na drodze: 1/8 z Nigerią po karnych, ćwierć z Ghanaą 2:0, półfinał z DR Konga 2:1). W finale Salah strzela na 1:0 w 12. minucie z karnego. Maroko wyrównuje, dogrywka, karne. Salah strzela panenkę pod Yassine Bono. Bono nie rusza się — piłka spada delikatnie w środek bramki. Egipt wygrywa Puchar Afryki siódmy raz w historii (rekord). Salah klęczy na boisku, modli się, wszyscy gracze tworzą wokół niego krąg. Internet się rozpłakał. Tłumacz języka migowego Al Jazeery nie mógł kontynuować z powodu emocji.
Iran — Team Melli, czwarty z rzędu, Taremi po raz trzeci
Iran jedzie na siódmy mundial w historii, czwarty z rzędu (2014, 2018, 2022, teraz 2026). Nigdy nie wyszli z fazy grupowej. Najbliżej byli w 2022: 2:0 z Walią (wygrana), 0:6 z Anglią (mocno), 0:1 z USA (klucz, gol Pulisicia). Wylecieli o jeden punkt. Iran ma jedną z najsilniejszych dziewiątek piłki azjatyckiej w historii, ale tradycyjnie konkurencyjnie dostaje grupy śmierci.
Selekcjonerem od stycznia 2024 jest Amir Ghalenoei — Irańczyk, 62 lata, były piłkarz Esteghlal Teheran. Pracował z kadrą Iranu już w 2007 (pierwsza kadencja), wrócił po Carlosie Queirozie (Portugalczyk, który prowadził Iran przez 12 lat). Ghalenoei jest pierwszym Irańczykiem prowadzącym Iran od 2011 roku. Eliminacje wygrał spokojnie — w grupie z ZEA, Uzbekistanem, Korea Pn., Katarem, Kirgistanem Iran skończył pierwszy z 8 punktami przewagi.
Kontekst polityczno-administracyjny: cała kadra Iranu jest w Hiszpaniiod początku czerwca 2026. Nie wszyscy mają wizy USA (sankcje, jak zwykle), niektóre mecze rozegrają w Meksyku (Los Angeles i Vancouver to ich miejsca). Federacja ogłosiła oficjalny baza obozu treningowego — Marbella. Tak, ta Marbella. Irańczycy w andaluzyjskim słońcu przygotowują się na Belgów.
Kogo warto śledzić
- Mehdi Taremi (Olympiakos). 33 lata. Latem 2024 z Porto do Olympiakosu (po krótkim epizodzie w Interze, który nie wypalił — przygoda dwóch sezonów). Trzeci strzelec wszech czasów reprezentacji Iranu (56 goli). Trzeci mundial. Najlepszy zawodnik kadry, bez konkurencji. W eliminacjach 10 goli w 15 meczach.
- Alireza Jahanbakhsh (Heerenveen, 32 lata). Skrzydłowy, były gracz Brightonu i Feyenoordu. 17 goli w 98 meczach kadry. Drugi snajper.
- Mohammad Mohebi (Hapoel Tel-Aviv). Trzeci napastnik, 26 lat. Niżej poziomem, ale w kadrze daje świeże nogi.
- Ramin Rezaeian (Esteghlal). Prawa obrona, kapitan. 30 lat, ostatni mundial. Wciąż prowadzi szatnię.
- Alireza Beiranvand (Persepolis). Bramkarz, 33 lata. Tujest jego anegdota.
Anegdotki, które warto znać
Beiranvand i pasterz. Alireza Beiranvand urodził się w prowincji Lorestan na zachodzie Iranu, w rodzinie koczowniczego pasterza. Do 14 roku życia nie miał stałego adresu zamieszkania — koczował z rodziną i owcami. Sam siebie nauczył łapania piłek na podwórku w głębi gór. W wieku 16 lat uciekł do Teheranu, spał na ulicy, pracował jako pomocnik kuchenny w pizzerii, dostał szansę w klubie Naft Tehran. Pięć lat później debiutował w reprezentacji. Mundial 2018, Rosja: w meczu z Portugalią broni karnego Cristiano Ronaldo. Cały świat oglądał ten klip. Ronaldo, najlepszy strzelec w historii. Beiranvand, były pasterz. 0:0, Iran ledwie nie wyrzuca Portugalii z grupy. Najlepsza historia globalnej piłki tamtej dekady.
1998, Iran – USA. Pamiętacie? Mundial we Francji, polityczny mecz dekady. USA i Iran nie miały relacji dyplomatycznych od 1980 roku (kryzys zakładników w Teheranie). FIFA poprosiła obu kapitanów, żeby wymienili kwiaty przed meczem — symboliczny gest pojednania. Irańczycy wręczyli Amerykanom białe róże. Wszyscy zrobili sobie zdjęcie wspólnej drużyny. Potem Iran wygrał 2:1. Cały Teheran wybiegł na ulice (mimo zakazu rządowego), tysiące ludzi tańczyły do rana, kobiety zdjęły hidżaby. Reżim nie wiedział, jak zareagować. To było pierwsze i jedyne zwycięstwo Iranu na mundialu do 2022 roku.
Niewykonany hymn, 2022. Mundial w Katarze, mecz Iran – Anglia. W tym czasie w Iranie trwała rewolucja Mahsa Amini — protesty kobiet, setki zabitych przez reżim. Cała irańska kadra nie zaśpiewała hymnu przed meczem. Stali z opuszczonymi głowami. Dyrektor sportowy federacji potem ostro reagował, rodziny zawodników w kraju ostrzeżone. W kolejnym meczu z Walią zaśpiewali hymn(cicho, niechętnie), w meczu z USA też. Po mundialu reżim aresztował niektórych członków rodzin zawodników. Sport zostaje w cieniu polityki. Tak było w 1998. Tak jest w 2026.
Nowa Zelandia — All Whites po 16 latach, Wood ostatni etat
Nowa Zelandia jedzie na trzeci mundial w historii. Pierwszy w 1982 (Hiszpania, trzy porażki), drugi w 2010 (RPA, trzy remisy, zero porażek— najbardziej imponująca seria w historii ekipy odpadającej z grupy). Tak, Nowa Zelandia w 2010 nie przegrała żadnego meczu. Zremisowała ze Słowacją 1:1, z Włochami 1:1, z Paragwajem 0:0. Wyleciała w fazie grupowej z czterema punktami. Włosi (aktualni mistrzowie świata!) wylecieli z tej samej grupy.All Whites obejrzeli swój mundial, wrócili do domu w jednych z najbardziej rozgoryczonych „cieszę się, że nie przegrałem ale nie awansowałem" w historii sportu.
Po 2010 — pustka. 2014: nie awansowali. 2018: nie awansowali. 2022: nie awansowali (baraż z Kostaryką, 0:1). Aż przyszły eliminacje OFC 2025: 5 zwycięstw na 5, wszystkie z różnicą minimum trzech goli. Półfinał z Fidżi 7:0 (sześć goli Wood), finał z Nową Kaledonią 3:0 (kolejny hat-trick Wooda). Chris Wood strzelił 9 z 21 bramek eliminacji OFC. Statystyka, która sama się broni.
Selekcjonerem jest Darren Bazeley— Anglik, 53 lata, były piłkarz Watford i Walsall (typowo angielska kariera z Championship), trener akademii Wolves, potem Auckland City, potem młodzieżówek Nowej Zelandii. Kadrę seniorską objął w 2023. Cichy, kompetentny, nigdy nie wchodzi w światło reflektorów. Klasyczny brytyjski szkoleniowiec z dyplomem UEFA Pro i pokorą typu „weźmy się do roboty".
Kogo warto śledzić
- Chris Wood (Nottingham Forest, 34 lata). Kapitan, rekordowy strzelec kadry (53 gole, więcej niż jakiekolwiek inne All White), rekordzista wystąpień (90 meczów). Latem 2024 z Newcastle do Forest — w sezonie 2024/25 strzelił 20 goli, w 2025/26 wciąż jedzie. Najdłuższa kariera w Premier League w historii nowozelandzkiego piłkarza. To jest jego ostatni mundial.
- Tommy Smith (Colchester United, 35 lat). Drugi z trzymanej dwójki, która grała w 2010. Środkowy obrońca, kapitan obrony. Klasyczna brytyjska szkoła — dużo skupienia, mało show.
- Marko Stamenić (Olympiakos). Środek pola, 22 lata. Najjaśniejsza młoda twarz kadry. W Olympiakosie gra z Taremim — w grupie G będą po przeciwnej stronie.
- Ben Old (St. Mirren). Skrzydłowy, 21 lat. Lewa noga, szybki. W szkockiej Premiership wschodzi.
- Liberato Cacace (Empoli). Lewy obrońca, 25 lat. W Serie A spokojnie gra trzeci sezon.
Anegdotki, które warto znać
2010, RPA, remis z Włochami. Faza grupowa, Nelspruit, RPA. Nowa Zelandia – Włochy, aktualni mistrzowie świata. Włosi z Buffonem, Pirlo, De Rossim, Cannavarem. 7. minuta — Shane Smeltz z bliska wbija piłkę na 1:0. Cały świat w szoku. Włochy odpowiadają karnym (Iaquinta), 1:1, druga połowa to szturm Włochów na bramkę nowozelandzką. Mark Paston (bramkarz, etat: agent ubezpieczeniowy w Auckland) broni wszystko. 1:1, koniec. Włochy wylatują z grupy. Nowa Zelandia też wylatuje (3 remisy, 3 punkty). Smeltz po meczu:„zremisowałem z Buffonem. To jest mój wieczny tytuł".
Wood i klątwa Burnley. Chris Wood w 2017 trafił z Leeds do Burnley za 15 mln funtów — najdroższy nowozelandzki piłkarz w historii. W Burnley w pierwszych dwóch sezonach strzela dwucyfrówkę, klub utrzymuje się w Premier League, w trzecim sezonie spada. W 2022 Wood trafia do Newcastle, w 2024 do Forest. Wszędzie strzela dwucyfrówkę. Trzy kluby Premier League z rzędu, w każdym główny snajper. Statystyka nowozelandzkiej piłki, która tu się nie zgadza. Nikt z tamtej wyspy nie powinien być w stanie tego dokonać. Wood to zrobił. Najwybitniejszy nowozelandzki piłkarz wszech czasów, bez dyskusji.
15 z 26 graczy poza krajem. W składzie 2026: 15 zawodników gra w europejskich albo amerykańskich ligach, 11 w lokalnej A-League (australijska + Auckland FC) lub w nowozelandzkiej ekstraklasie (gdzie sponsorem klubów jest często lokalna firma instalacji ogrzewania). W 2010: tylko 9 z 23 grało poza krajem. Najbardziej globalna kadra nowozelandzka w historii. To jest skok pokoleniowy, który nie zdarza się w piłce co dziesięć lat.
Jak typować?
Papier mówi: Belgia faworytem grupy (89,6% szans na awans wg Opta), Egipt i Iran walczą o drugie miejsce (oba ~65%), Nowa Zelandia jest chłopcem do bicia (mniej niż 10% szans). Bukmacherzy zgadzają się, że trzecie miejsce zdobędzie Egipt albo Iran, w zależności od wyników meczu między tymi dwoma kadrami w trzeciej kolejce (Egipt – Iran, 26 czerwca w Seattle).
Mecz Belgia – Iran (21 czerwca, Los Angeles) to potencjalna pułapka. Iran w meczach z mocnymi kadrami gra wyrachowanie — obrona 5 na 5, kontrataki Taremi z 60 metrów. Jeśli Belgia nie strzeli w pierwszej połowie, druga połowa robi się nerwowa. De Bruyne ma 34 lata, biega mniej, frustruje się szybciej. Lukaku marnuje 1 na 1 z chronicznych powodów. Iran może wyciągnąć remis. Wyciągnięty remis Iranu z Belgią to potencjalny punkt zwrotny grupy.
Mecz otwarcia Belgia – Egipt w Seattle (15 czerwca) to też potencjalna bomba. Salah przeciwko Courtoisowi — pierwszy pojedynek tych dwóch w karierze (bo na treningach Liverpool – Real to tylko towarzyskie). Marmoush w City vs De Bruyne, który w City prawie nie grał ostatnich dwóch sezonów. Zmienione lojalności.
Marek Aureliusz pisał: „nie marnuj reszty swojego życia na myślenie o cudzych". Belgia w grupie G musi pomyśleć o sobie. Złota generacja w ostatnim rozdziale. Albo wreszcie powtarzają 2018 (półfinał), albo wylatują w fazie grupowej tak jak w 2022 — i cały świat przestaje używać określenia „złota generacja Belgii" raz na zawsze.
Egipt z Salahem ścigającym własnego selekcjonera. Iran z pasterzem-bramkarzem broniącym Lukaku. Nowa Zelandia z Woodem grającym swój ostatni hat-trick na 80-tysięcznym stadionie w deszczu Seattle. To jest grupa, w której każda fabuła ma własną wagę.
Powodzenia, generałowie. Grupa G startuje 15 czerwca w Seattle.