Wszystkie wiadomości
3 czerwca 2026

Grupa F: Oranje wiecznie blisko, Samurai bez Mitomy, Potter ratuje Szwecję i tunezyjski beton

Jeśli grupa E była grupą kontrastów wielkości, to grupa F to grupa kontrastów stylów: holenderska szkoła totalnego futbolu po raz N-ty próbująca wreszcie wygrać cokolwiek, japoński zegarek przebijający dziś wszystkie kadry Azji, szwedzcy snajperzy z dwoma najlepszymi numerami dziewięć w Europie oraz tunezyjski beton z najszczelniejszą obroną afrykańskich eliminacji. Cztery zupełnie różne filozofie, jedna grupa, cztery różne sposoby, żeby przegrać 0:1 w dogrywce. Bukmacherzy mówią, że to najbardziej wyrównana grupa turnieju.

Grupa F startuje 14 czerwca, gdy Holandia zmierzy się z Japonią w Dallas — AT&T Stadium szykuje się na 80 tysięcy ludzi, w tym kilkanaście tysięcy z Tokio i Osaki, które przyleciały na turniej z odsetkiem mającym 2,5% PKB Japonii. Wieczorem tego samego dnia Szwecja zagra z Tunezją w Monterrey — Estadio BBVA w sercu Meksyku, gdzie Gyökeres będzie próbował zrobić to, czego nigdy nie zrobił w pierwszym meczu wielkiego turnieju (czyli strzelić bramki w pierwszych 15 minutach).

Holandia — Oranje, Koeman drugi raz i wieczne „prawie"

Holandia jedzie na jedenasty mundial w historii. Trzykrotni finaliści (1974, 1978, 2010), zero tytułów. Eternal nearly men światowej piłki. 1974: Cruyff i jego Oranje są nokautowani w finale przez gospodarzy Niemiec, Beckenbauera i Müllera. 1978: kolejny finał, kolejna porażka u gospodarzy (Argentyna 3:1 po dogrywce, w środku wojskowej dyktatury Videla). 2010: trzeci finał, Iniesta w 116. minucie, Casillas łapie wszystko, koniec, „oranje, blanje, bleu" lecimy do domu z brązem zardzewiałym. Trzy finały, trzy porażki — najgorszy bilans wielkiego mocarstwa piłkarskiego w historii.

Selekcjonerem jest Ronald Koeman — Holender, 63 lata, były obrońca Barcelony i Ajaxu, autor decydującego gola w finale Pucharu Europy 1992 (Barça – Sampdoria na Wembley). Druga kadencja w Oranje (pierwsza 2018–2020, przerwana wyjazdem na Barcelonę). Wrócił w styczniu 2023 po tym, jak Holandia z Louisem van Gaalem doszła do ćwierćfinału 2022 (przegrała z Argentyną Messiego w karnych, mecz wszystkich czasów emocji). Eliminacje do 2026 Koeman wygrał spokojnie, drugie miejsce w grupie z Polską za Polską — nie, czekajcie, przed Polską. Polska eliminacji nie wygrała. Holandia tak.

Kogo warto śledzić

  • Virgil van Dijk (Liverpool, 34 lata). Kapitan, stoper świata, ostatni mundial. Nie jest już tym Van Dijkiem z 2019, ale jest najlepszym defensywnym komunikatorem na turnieju. Jak się zatrzymał on, w 2020, na pół roku po kontuzji kolana — Liverpool stracił mistrzostwo. Centralny układ nerwowy całej drużyny.
  • Frenkie de Jong (Barcelona). Mózg środka pola, holenderska filozofia w pigułce. Krytykowany w Barcelonie, czczony w kadrze. Jak dostanie czas i przestrzeń, dyktuje 90 minut.
  • Tijjani Reijnders (Manchester City). Latem 2025 z Milana do City za 80 mln. Pep Guardiola powiedział, że „brakowało mu pomocnika, który gra ibiega". To Reijnders. Wschodzący numer 8 świata.
  • Cody Gakpo (Liverpool). Lewe skrzydło, ale w kadrze gra centralnie. 12 goli w kadrze, w klubie w sezonie 2024/25 najlepszy strzelec Liverpoolu po Salahu. Jeśli Holandia wyjdzie z grupy, on dołoży 3 gole.
  • Memphis Depay (Corinthians). 32 lata, ostatnio w Brazylii. Po latach rozprawiania, czy to gwiazda czy ofiara hype'u, jest rekordowym strzelcem reprezentacji Holandii w historii. Przebił Van Persiego. Niezniszczalny, mimo że klubu z Champions League nie ma od pięciu lat.
  • Jurriën Timber, Micky van de Ven, Denzel Dumfries — defensywa przebudowana, ale z klasą.

Anegdotki, które warto znać

Finał 2010, kopniak De Jonga. Johannesburg, finał MŚ, Holandia – Hiszpania. 28. minuta, Nigel de Jong (środkowy pomocnik Manchesteru City) ładuje prawą stopą w pierś Xabiego Alonso. Studsy w klatkę piersiową, na wysokości żeber. Alonso pada, sędzia Howard Webb daje tylko żółtą kartkę. Hiszpania w szoku. Cały świat w szoku. Później Iniesta strzeli zwycięskiego gola, Holandia przegra finał trzeci raz, a Johan Cruyff (już wówczas niezwiązany z kadrą) napisze felieton: „dziś holenderska piłka umarła". Memphis Depay i Frenkie de Jong wtedy mieli 13 lat. Pamiętają.

1974, totalny futbol i Cruyff turn. Mundial w Niemczech, Holandia – Szwecja, faza grupowa. 23. minuta, Cruyff stoi tyłem do bramki, dostaje piłkę z długiego podania, robi nogą gest jakby chciał zagrać prawą — i w ostatnim ułamku sekundy wykonuje nieprawdopodobny obrót lewą stopą, podbija piłkę za plecy obrońcy i ucieka w głąb pola karnego. Komentator BBC krzyczy „Cruyff turn!"— nazwa weszła do podręczników piłki nożnej. Do dziś każdy 11-latek na świecie próbuje ten ruch w wakacje. Tylko Cruyff robił go w finale mundialu.

Półfinał 2014, karne z Kostaryką (i z Argentyną). Pamiętacie tę historię? Holandia – Kostaryka, ćwierćfinał, dogrywka, 0:0, karne. Selekcjoner Van Gaal w 120. minucie ściąga bramkarza Jaspera Cillessena i wpuszcza Tima Krula— drugiego bramkarza, specjalistę od karnych. Krul broni dwa, Holandia wygrywa, Van Gaal geniusz. Cztery dni później w półfinale z Argentyną Van Gaal robi to samo... nie— wszystkie zmiany już wykorzystał. Holandia przegrywa karne, wylatuje. Wszechobecne „co by było gdyby" holenderskiej piłki. Koeman ten film pewnie pokazuje sobie w swetrze.

Japonia — Samurai Blue, Moriyasu drugi raz, pokolenie Mitomy bez Mitomy

Japonia jedzie na ósmy mundial z rzędu — od 1998 nigdy nie opuścili turnieju (drugi taki rekord w Azji obok Korei Południowej). Najlepszy wynik: 1/8 finału (2002 u siebie, 2010, 2018, 2022). W 2022 zrobili coś, czego nikt się nie spodziewał: wygrali z Niemcami 2:1 i z Hiszpanią 2:1, wyszli z grupy jako pierwsi (przed Niemcami i Hiszpanami), wylecieli z Chorwacją w karnych. Pierwsza azjatycka ekipa w historii, która wyrzuciła dwa europejskie mocarstwa w jednej fazie grupowej. Cała Japonia stała w nocy przed telewizorami. Prezes federacji łzy.

Selekcjonerem dalej jest Hajime Moriyasu — Japończyk, 57 lat, były kapitan Sanfrecce Hiroshimy, w 2018 wszedł z kadry U-23 do seniorów. Drugi mundial z rzędu. Eliminacje 2026 wygrał z najsilniejszym dorobkiem w historii Azji — w drodze na MŚ Japonia rozegrała mecze towarzyskie z Niemcami (4:1 dla Japonii, w Wolfsburgu), Turcją (4:2), i przede wszystkim — wygrała na Wembley 2:1 z Anglią,pierwszy raz w historii azjatycka kadra pokonała Anglię na ich terenie. Cała Wielka Brytania w szoku. Moriyasu po meczu powiedział: „nie jesteśmy faworytami, ale nikomu już nie odpuszczamy".

Kogo warto śledzić

  • Takefusa Kubo (Real Sociedad).24 lata, dawno temu „japoński Messi" (gdy w wieku 10 lat dołączył do La Masii), dziś po prostu jeden z najlepszych dziesiątek La Ligi. W kadrze numer dziesięć. Bez Mitomy on jest tympiłkarzem.
  • Wataru Endo (Liverpool). Kapitan, 33 lata. Środek pola, defensywny motor. W Liverpoolu zastąpił Fabinho, gra rzadko, ale gra. W Japonii nie do ruszenia.
  • Daichi Kamada (Crystal Palace). Atakujący pomocnik, latem 2024 z Lazio na Selhurst Park. Przebudzony w sezonie 2025/26 (gole z 30 metrów, prowadzenie gry).
  • Ayase Ueda (Feyenoord). Główny napastnik kadry, w Eredivisie strzela dwucyfrówkę co rok. Skuteczny w polu karnym, technicznie subtelny, jak większość japońskich napastników w Holandii.
  • Ko Itakura (Borussia Mönchengladbach), Hiroki Ito (Bayern). Centralna obrona, oba w Bundeslidze. Klasyczna japońska szczelność — żaden się nie kompromituje.

Anegdotki, które warto znać

Niemcy – Japonia, Katar 2022. Faza grupowa, mecz otwarcia Niemiec. Niemcy prowadzą 1:0 (Gündoğan z karnego), grają w totalnej kontroli, mają jakieś 78% posiadania. 75. minuta, japoński trener wpuszcza trzech rezerwowych jednocześnie —Doan, Asano i Sakai. Trzy minuty później Doan wyrównuje. Osiem minut później Asano dostaje długie podanie za obronę, zostawia Niklasa Süle za sobą jakby tego biednego stopera tam nie było, i wbija w krótki róg z bardzo ostrego kąta. 2:1 dla Japonii. Niemcy w szoku, cały świat w szoku, Asano (wówczas piłkarz VfL Bochum) nagle staje się gwiazdą Twittera. Po meczu na osiedlach w Tokio, Yokohamie i Osace ludzie wybiegają na ulice — japońscy kibice, którzy nigdy nie wybiegają na ulice po niczym, biegają jak po wygranej w lotka.

Sprzątanie po meczu. Po wygranej z Niemcami japońscy kibice w Khalifa International Stadium posprzątali trybunę po sobie. Worki na śmieci, mokre chusteczki, segregacja. To samo zrobili po porażce z Kostaryką, po wygranej z Hiszpanią, po porażce z Chorwacją. FIFA dała im specjalną nagrodęza zachowanie kibiców. Spróbujcie tego w Glasgow.

Doan i karne, Croatia 2022. 1/8 finału, Japonia – Chorwacja, dogrywka, 1:1, karne. Pierwszy karny strzela Minamino — broniony. Drugi karny strzela Mitoma — broniony. Trzeci karny strzela Yoshida — broniony. Trzy z pierwszych trzech karnych Japonii bronione przez Dominika Livakovicia. Drugi najgorszy bilans karnych w historii nokautów MŚ. Mitoma do dziś o tym mówi w wywiadach, „nie potrafię oglądać tego klipu". W 2026 Mitomy nie ma w kadrze (kontuzja). Kapitan Endo: „nie ma go ciałem, ale jest duchem w naszej szatni".

Szwecja — Graham Potter ratuje to, co miało być pogrzebem

Szwecja jedzie na dwunasty mundial w historii. Wicemistrzowie świata 1958 (u siebie, przegrali z Brazylią Pelégo). Najlepszy wynik powojenny: półfinał 1994 (gdy Brolin i Dahlin rozjeżdżali wszystkich w USA). W ostatnich latach: katastrofa. Brak Euro 2024, brak mundialu 2022, Janne Andersson zwolniony. Federacja w panice ściągnęła Jona Dahla Tomassona. Pierwsza połowa eliminacji 2026 pod Tomassonem: cztery porażki, zero zwycięstw. Szwajcaria wygrała grupę, Szwecja nie miała szans na drugie miejsce, awans przez Ligę Narodów cudem (ostatnia szansa). Tomasson wyleciał w październiku 2025.

Federacja ściągnęła Grahama Pottera — Anglika, 50 lat, byłego trenera Brighton (cud organizacyjny), Chelsea (półroczna katastrofa), West Hamu (zwolnionego po 15 meczach). W październiku 2025 dostał kadrę na pięć miesięcy przed barażami. Wygrał oba baraże 1:0 (najpierw z Czarnogórą, potem — uwagaz Polską, gole Gyökeresa w obu meczach). Cała Szwecja w euforii, Polska w żałobie, Probierz zwolniony następnego dnia, Polska nie jedzie na mundial. Co jest wątkiem bocznym, ale ważnym.

Kogo warto śledzić

  • Viktor Gyökeres (Arsenal). 27 lat. Pełnoetatowy napastnik nowej szkoły — szybki, mocny, samotnie do skrzydła i z powrotem. W Sportingu (2023–2025) 97 goli w 102 meczach. W Arsenalu w pierwszym sezonie 22 gole w Premier League, mistrzostwo z Arsenalem 2025/26. W barażach z Polską: hat-trick w pierwszym meczu, gol w drugim. Bohater narodowy. Brak Ibrahimovicia? Gyökeres tymczasowo go zastępuje.
  • Alexander Isak (Liverpool). 26 lat. Latem 2025 z Newcastle do Liverpoolu za 180 mln funtów — najdroższy zawodnik świata w momencie zakupu. W Liverpoolu w pierwszym sezonie 19 goli. W kadrze gra przy Gyökeresie. To jest piłkarska wersja Ferrari i Maserati w jednym garażu. Potter musi tylko nie rozbić.
  • Anthony Elanga (Newcastle). Skrzydłowy, latem 2025 z Forest na St. James' Park. Najszybszy zawodnik turnieju w pomiarach FIFA (35,4 km/h w teście).
  • Victor Lindelöf (Aston Villa). Kapitan, środkowy obrońca. Po latach w Manchesterze United w 2025 trafił do Villi. Spokój, doświadczenie, klasa.
  • Robin Olsen (Aston Villa). Bramkarz, weteran. Trzeci mundial. W kadrze numer jeden bez dyskusji.

Anegdotki, które warto znać

1958, Szwecja – Brazylia, finał MŚ. Sztokholm, u siebie. Szwecja prowadzi 1:0 po golu Niels Liedholma w 4. minucie — najszybszy gol w finale MŚ w historii do 2002 roku. Brazylia odpowiada pięcioma. Pelé strzela dwa, w tym jednego z przewrotki, mając 17 lat i 249 dni. Najmłodszy strzelec gola w finale MŚ w historii, nieprzebity do dziś. Po meczu Pelé płacze tak, że wnoszą go z boiska. Niels Liedholm — 35 lat, kapitan Szwecji, gwiazda Milana — podchodzi do niego i mówi: „nie płacz, jesteś najlepszym zawodnikiem świata". Pelé do końca życia cytował to zdanie.

Larsson, Ljungberg, Elanga. Szwecja od lat dostarcza Premier League snajperów: Henrik Larsson (Celtic, potem Manchester United), Freddie Ljungberg (Arsenal), Zlatan Ibrahimović (United), teraz Isak i Gyökeres. Dwa snajpery jednocześnieto w historii szwedzkiej kadry nie było. Czekamy na pierwszy mecz, w którym obaj zagrają razem od pierwszej minuty (Potter zapowiada: „mecz z Tunezją, 14 czerwca w Monterrey").

Baraż z Polską, marzec 2026. Szwecja – Polska w Solnej, baraże. Cały polski kraj wstrzymuje oddech: Lewandowski w napadzie, Probierz na ławce. Po sześciu minutach Gyökeres strzela na 1:0 z bliska. Po godzinie 2:0. Po 75. minucie 3:0 (jego hat-trick). Polska oddaje tylko jeden strzał na bramkę w całym meczu, w 88. minucie, łatwy. Rewanż w Warszawie pięć dni później — Gyökeres strzela na 1:0 w 12. minucie. Polska honorowy gol Świderskiego, ale za późno. Łącznie 4:1 dla Szwecji. Probierz zwolniony. Lewandowski po meczu pytany przez TVP, czy to koniec jego MŚ — odpowiedział: „prawdopodobnie tak". Cisza w studio. Cisza w kraju. Szwedzi kibicują nam tradycyjnie, ale tym razem żałują, że to musieli być my.

Tunezja — Carthage Eagles, beton Lamouchiego i poszukiwanie pierwszego wyjścia z grupy

Tunezja jedzie na siódmy mundial w historii, trzeci z rzędu (2018, 2022, 2026). Nigdy nie wyszli z fazy grupowej. Sześć startów, sześć powrotów do domu po trzech meczach — to jeden z najgorszych rekordów wśród regularnych uczestników MŚ. W 2022 niemal wyrzucili Francję (2:0 w meczu o honor, ale za późno, bo to była ostatnia kolejka grupy, w której Tunezja musiała wygrać i jeszcze liczyć na wyniki). Lewandowski znał ich z eliminacji 2018 (Polska – Tunezja 2:2 w towarzysza, oj, towarzyskim). Polska kibicowała im w 2022 (uzasadnione, bo wtedy graliśmy z Argentyną).

Selekcjonerem od stycznia 2026 jest Sabri Lamouchi — Francuz-Tunezyjczyk, 54 lata, były pomocnik Inter Milanu i Parmy. Trener Wybrzeża Kości Słoniowej (2012–2014), Rennes, Nottingham Forest (półtora roku), Cardiff, krótko Al-Duhail. Tunezja wzięła go po Pucharze Narodów Afryki 2025, gdy poprzednik Sami Trabelsi wyleciał z grupy. Lamouchi miał osiem miesięcy na poukładanie zespołu. Postawił na beton: kompaktowy 4-5-1, defensywna szczelność, kontrataki. Eliminacje afrykańskie:9 zwycięstw na 10 meczów, jeden remis, w sumie zero straconych goli. Tak — zero. Cała eliminacja Tunezji bez puszczonej bramki. Statystyka, którą Włosi z czasów Maldiniego by pochwalili.

Kogo warto śledzić

  • Hannibal Mejbri (Burnley). 23 lata, urodzony w Ivry pod Paryżem, wybrał Tunezję. Środek pola, agresywny, technicznie nieskazitelny. W Burnley w sezonie 2025/26 — najlepszy zawodnik klubu. Kandydat na piłkarza turnieju, jeśli dostanie czas i przestrzeń.
  • Ellyes Skhiri (Eintracht Frankfurt). Kapitan, środek pola. Mózg systemu Lamouchiego. Bardziej Pirlo niż Vidal — gra grania, przerywania, pierwszej piłki.
  • Montassar Talbi (Lens). Środkowy obrońca, lider linii czterech. 200 cm wzrostu, kompletnie nieprzepuszczalny w powietrzu.
  • Mohamed Ali Ben Romdhane (Ferencváros). Środkowy pomocnik, duszny. W eliminacjach decydujący przy stałych fragmentach.
  • Aïssa Laïdouni (Union Berlin).Defensywny pomocnik, „chodzący faul". W Bundeslidze wszyscy go nienawidzą — bardzo dobry znak dla kadry.

Anegdotki, które warto znać

Tunezja – Francja, Katar 2022. Faza grupowa, ostatnia kolejka. Francja już ma awans, Deschamps wpuszcza rezerwę. Tunezja musi wygrać i czekać na wynik Australia – Dania. 58. minuta, Wahbi Khazri (kapitan, 31 lat, ostatni mundial) strzela samodzielną solówką z 25 metrów na 1:0. Francja zaczyna nerwowo grać, w 95. minucie Antoine Griezmann strzela wyrównującego gola na 1:1 —i sędzia anuluje go po VAR z powodu nikłego spalonego, którego nikt nie widział na żywo. Wynik 1:0 dla Tunezji utrzymany. Tunezja wygrywa, ale Australia wygrała z Danią — Tunezja wylatuje. Wygrałeś z mistrzem świata i odpadłeś.Khazri po meczu płakał na konferencji prasowej.

1978, Tunezja – Meksyk. Mundial w Argentynie. Tunezja – Meksyk, faza grupowa, Rosario. 3:1 dla Tunezji. Pierwsze afrykańskie zwycięstwo w historii mistrzostw świata. Cały kontynent w celebracji. Tunezja w trzecim meczu remisuje z Niemcami 0:0 (oszałamiająco), ale wylatuje. Od tamtego momentu Afryka wygrała mecze na każdym mundialu — to Tunezja otworzyła te drzwi.

Hannibal i jego nazwisko. Hannibal Mejbri został tak nazwany przez ojca-tunezyjczyka na cześć Hannibala z Kartaginy. Wszystko pasuje: ojciec Hannibala (tego z 3. wieku p.n.e.) też nazywał się Hamilkar Mejbri (no nie, nazywał się Hamilkar Barkas, ale nieważne). Niemieckie media napisały w 2026: „Mejbri ma zaprowadzić Tunezję do Rzymu albo zginąć po drodze". „Rzym" tu oznacza 1/8 finału. Tunezja go nigdy nie zdobyła. Jak Hannibal Kartagiński.

Jak typować?

Papier mówi: Holandia faworytem grupy, Japonia i Szwecja walczą o drugie miejsce, Tunezja gra o pierwszy historyczny awans. Tylko że Japonia ma najlepszy bilans w meczach kontrolnych w ostatnich 18 miesiącach na świecie (wygrana z Anglią na Wembley, z Niemcami w Wolfsburgu). Szwecja ma Gyökeresa i Isaka — dwóch klasowych snajperów. A Holandia? Holandia ma Van Dijka, który gra coraz wolniej, i De Jonga, który gra w klubie kompletnie obrażony przez ostatnie trzy lata.

Mecz otwarcia Holandia – Japonia w Dallas to potencjalna bomba. Jeśli Japonia powtórzy 2022 (wygra z faworytem), cała grupa się rozjeżdża — Tunezja z zerowymi stratami w eliminacjach + Szwecja z dwoma snajperami + Japonia z momentem = Holandia może wylecieć w fazie grupowej. Czwarty raz z rzędu Holendrzy mogą nie wyjść z grupy, bo w 2022 wyszli, ale w 2018 i 2014... 2018 ich w ogóle nie było. Nieważne, statystyka się nie zgodzi.

Friedrich Schiller pisał: „odwaga rośnie z każdej próby pokonania strachu". Tunezja w meczu otwarcia ze Szwecją będzie miała ten moment — albo jest beton Lamouchiego, albo Isak z Gyökeresem rozbiorą ten beton w 70 minut. Pierwsze 30 minut decyduje. Jak Tunezja przetrzyma — wyciągnie remis. Jak puści gola w pierwszej połowie — 0:3 i koniec marzeń.

Lewandowski w domu ogląda mundial w slipkach na kanapie. Probierz pewnie też. Polacy kibicują Tunezji z czystej zazdrości. Niech wreszcie ktoś przerwie szwedzką bańkę.

Powodzenia, generałowie. Grupa F startuje 14 czerwca w Dallas.