Wszystkie wiadomości
30 maja 2026

Grupa D: gospodarz pod Pochettino, Albirroja po 16 latach, Socceroosi z całego świata i Turcy po 24

Grupa D to spotkanie czterech zupełnie różnych ekspedycji. Gospodarz, na którego cały kraj patrzy z napięciem rodem z meczu hokeja, weterani z Asunción wracający po szesnastoletniej przerwie, Socceroosi z Sydney z połową kadry urodzoną gdziekolwiek indziej oraz Turcy, którzy ostatni raz byli na mundialu, gdy Arda Güler i Kenan Yıldız jeszcze nie istnieli. Cztery różne projekty, jedna grupa, jeden cel: cztery mecze w trzy tygodnie i wyjść z grupy bez kompromitacji narodowej.

Grupa D startuje 12 czerwca, gdy USA podejmie Paragwaj w Los Angeles — dzień otwarcia amerykańskiej części mundialu. Stadion SoFi w Inglewood szykuje się jak na Super Bowl, ceny biletów na resale wystrzeliły do trzech tysięcy dolarów, a Pochettino ma na klatce mniej więcej tyle ciśnienia, ile miał Mourinho przed finałem Champions League. Dzień później (lub dwa) Australia zagra z Turcją w Vancouver.

USA — gospodarz, Argentyńczyk na ławce i ciężar narodowej dumy

USA jedzie na jedenasty mundial w historii, ale pierwszy raz od 1994 roku jako współgospodarz. To zmienia wszystko. Najlepszy wynik: ćwierćfinał 2002 (Korea/Japonia, przegrali z Niemcami 0:1 po golu Ballacka). W 2022 dotarli do 1/8, gdzie wylecieli z Holandią 1:3. Cała Ameryka, która od trzech lat wpatruje się w MLS, nagle odkryła, że ich kadra ma awansować daleko. Wstępnie planowali półfinał, w praktyce — niech wyjdą z grupy bez ośmieszania.

Selekcjonerem jest Mauricio Pochettino — Argentyńczyk, lat 54, klubowa legenda (Espanyol, Southampton, Tottenham, PSG, Chelsea), zwolniony z Chelsea w 2024 i ściągnięty przez US Soccer w pakiecie wartym osiem milionów dolarów rocznie. Najdroższy selekcjoner w historii reprezentacji USA. W Copa America 2024 (przed Pochettino) USA wyleciało w fazie grupowej u siebie — kompletna kompromitacja, po której Gregg Berhalter wyleciał. W Gold Cup 2025 z Pochettino dotarli do finału, przegrali z Meksykiem. Wystarczające? Nie wiemy. Cały kraj się dowie 12 czerwca.

Kogo warto śledzić

  • Christian Pulisic (AC Milan).Kapitan, twarz amerykańskiej piłki, „Captain America". W Milanie w sezonie 2024/25 strzelił 17 goli — najlepszy rok w karierze. Jego pierwsza Liga Mistrzów dla Chelsea (2021), pierwszy gol Amerykanina w półfinale CL — to wszystko on. Jeśli USA wyjdzie z grupy, to przez jego lewą nogę i prawą flankę.
  • Weston McKennie (Juventus). Środek pola, fizyczność, gole z głowy. Synu wojskowego z Teksasu, wychowany w Niemczech. Zna piłkę europejską jak własną kieszeń.
  • Tyler Adams (Bournemouth). Defensywny pomocnik, motor. Najmłodszy kapitan na mundialu 2022 (23 lata). W tej kadrze jest nie tylko piłkarzem — jest temperaturą emocjonalną.
  • Folarin Balogun (AS Monaco).Napastnik. Urodzony w Nowym Jorku, wychowany w Londynie, długo wahał się między Anglią a USA — wybrał USA w 2023. Kibice Anglii do dziś szepczą „mogliśmy go mieć".
  • Gio Reyna (Borussia Mönchengladbach). Syn Claudia Reyny (legendy USMNT z lat 90.) i ofiara konfliktu z Berhalterem w 2022. Z Pochettino dostał drugą szansę, choć kontuzje wciąż go gnębią. Jak będzie zdrowy — kreatywność innego rzędu niż reszta.

Anegdotki, które warto znać

Cud na trawie, 1950. Belo Horizonte, mundial w Brazylii. USA – Anglia, grupa, papierowo absolutna sieczka. Anglicy mają Stanleya Matthewsa i Toma Finneya, są wicemistrzami świata bez gry. Amerykanie mają zlepek półprofesjonalistów, listonosza w bramce i nauczyciela w obronie. Joe Gaetjens, urodzony w Haiti ratujący się w USA, w 38. minucie wrzuca głową i pakuje piłkę do siatki. 1:0 dla USA. Mecz kończy się tym wynikiem. Angielska gazeta dostała wynik telegrafem, uznała że to literówka i wydrukowała „Anglia 10:1 USA". Po latach Gaetjens wrócił na Haiti, gdzie zginął zamordowany przez Duvalierowych Tonton Macoute. Historie się łączą.

Kontuzja Pulisicia, 2022. Mecz USA – Iran, faza grupowa Kataru, konieczne zwycięstwo. 38. minuta, Pulisic wbiega w pole karne, strzela na 1:0 i zderza się z bramkarzem. Leży skulony 5 minut. Wstaje, gra jeszcze pół godziny. Po meczu okazuje się, że ma poważny uraz miednicy. Mecz zwycięski, USA awansuje. Pulisic ląduje w szpitalu, później wraca na 1/8, niedostatecznie zdrowy. „Captain America" dosłownie zostawił ciało w polu karnym Iranu. W Mediolanie do dziś pokazują ten moment, gdy Allegri tłumaczy młodszym, „co to znaczy grać dla herbu".

Paragwaj — Albirroja wraca po 16 latach, Alfaro ich wskrzesił

Paragwaj jedzie na mundial pierwszy raz od 2010 roku. Wtedy w RPA dotarli do ćwierćfinału — najwyższe osiągnięcie w historii. Przegrali 0:1 z Hiszpanią (Villa w 83. minucie), ale po dobrej grze (Cardozo nie strzelił karnego, Justo Villar obronił, Casillas też). To była złota era pod wodzą Gerardo Martino i z Roque Santa Cruzem w napadzie. Potem przyszły lata pustki. Trzy nieudane eliminacje. Copa America 2024 — porażki z Kolumbią, Brazylią i Kostaryką, ostatnie miejsce w grupie. Federacja była w panice.

W sierpniu 2024 ściągnęli Gustavo Alfaro — Argentyńczyka, lat 62, wcześniej prowadził Ekwador w Katarze 2022 (też zaprowadził go po długiej absencji). Alfaro znany jest z tego, że buduje kadry z kawałków. Drabina ofensywna na prawej flance, defensywna obrona, zero kompleksów. Już w pierwszej sesji powiedział graczom: „Nie jesteśmy lepsi technicznie od Brazylii. Ale jesteśmy twardsi". Paragwaj w eliminacjach skończył szóste miejsce CONMEBOL — przed Chile, Boliwią, Peru, Wenezuelą. Wszystkie te kraje są piłkarsko większe od Paragwaju. Niewiarygodne.

Kogo warto śledzić

  • Miguel Almirón (Atlanta United). Najbardziej rozpoznawalna twarz kadry. Sześć lat w Newcastle, gdzie był jednym z faworytów Eddiego Howe'a. W 2024 wrócił do MLS — tym samym jest jednym z dwóch zawodników grupy D, którzy mieszkają i grają w USA (drugi to Acosta z Pumas, no i Pulisic teoretycznie wciąż w Mediolanie). Komentatorzy żartują, że Almirón pojechał na mundial taxi z domu.
  • Antonio Sanabria (Cremonese).Napastnik, główny snajper. Trochę potargana kariera (Genoa, Real Betis, Torino), ale w kadrze zawsze strzela. „Tonio" to typ zawodnika, który nie błyszczy w klubie, ale w narodowej koszulce robi robotę.
  • Julio Enciso (Strasbourg). Lewa noga, 22 lata, były gwiazdor Brightonu, ostatnio na wypożyczeniu we Francji. Kandydat na piłkarza turnieju, jeśli zdrowie dopisze (a ostatnio nie dopisuje).
  • Omar Alderete (Getafe). Środkowy obrońca, kapitan. Twardy jak gwóźdź, ale potrafi zagrać piłkę. W stylu Alfaro — bez fajerwerków, bez błędów.

Anegdotka, którą warto znać

Mundial 2010, karne z Japonią. 1/8 finału, Pretoria. Paragwaj – Japonia, bezbramkowy remis przez 120 minut. Karne. Każdy Paragwajczyk strzelił. Trzeci Japończyk, Yuichi Komano, uderza w poprzeczkę. Paragwaj wygrywa 5:3 w karnych i po raz pierwszy w historii dochodzi do ćwierćfinału mundialu. W kraju ogłoszono dzień wolny. Premier wyszedł na balkon. Asunción tańczyło do rana. To wciąż jest tenmoment paragwajskiej piłki. Wszystko, co od tego momentu się dzieje, to próba dobicia do tego samego pułapu. Alfaro w pierwszej odprawie pokazał graczom film z tamtych karnych. Nie powiedział nic. Wyszedł.

Australia — Socceroosi, połowa kadry urodzona gdzie indziej

Australia jedzie na siódmy mundial w historii, piąty z rzędu od 2006. Najlepszy wynik: 1/8 finału (2006, 2022). W Niemczech 2006 przegrali z Włochami 0:1 po kontrowersyjnym karnym w doliczonym czasie (Lucas Neill „faulował" Grossa — Australia do dziś twierdzi, że to dive). W Katarze 2022 doszli do 1/8 i wylecieli z Argentyną Messiego (1:2). Selekcjonerem od września 2024 jest Tony Popovic — były obrońca Crystal Palace, później trener Perth Glory, Karabüksporu i Xanthi. Zastąpił Grahama Arnolda po fatalnym starcie eliminacji.

Skład — jak zwykle u Socceroosów — to klub urodzonych gdziekolwiek: Behich (Macedończyk po rodzicach), Irankunda (urodzony w Burundi, uchodźca), Volpato (urodzony w Rzymie, były reprezentant Włoch U-21, w 2025 wybrał Australię — Włosi zgrzytają zębami), Yengi (urodzony w południowym Sudanie), Kuol (też Sudańczyk). Australia to nie tylko kraj — to projekt imigracyjny, który dotarł do MŚ.

Kogo warto śledzić

  • Mathew Ryan (Roma). Kapitan, bramkarz, weteran. Czwarty mundial w karierze, najbardziej doświadczony zawodnik kadry. W Romie rezerwowy, w kadrze nie do ruszenia.
  • Jackson Irvine (St. Pauli). Środek pola, motor. W St. Pauli grał w Bundeslidze, w kadrze prowadzi grę. Klasyczny australijski profil: dużo biegania, mało komentarza.
  • Nestory Irankunda (Watford). 20 lat, urodzony w Burundi w obozie uchodźców, do Australii dotarł jako 7-latek. Skrzydłowy, lewa noga jak strzelba. W sezonie 2024/25 dla Watford w Championship: 4 gole, 5 asyst, w tym dwa cuda z rzutu wolnego. Według wszystkich znawców Australii to najbardziej elektryzujący piłkarz w historii Socceroos. Mocne słowo, ale padło.
  • Cristian Volpato (Sassuolo).22 lata, urodzony w Rzymie z włoskimi rodzicami. W Romie wychowywał się w akademii, w 2025 wybrał Australię po latach wahania (matka z Sydney). Włoska federacja nazwała go „dezerterem". On odpowiedział: „Babcia z Sydney mówi, że to jejwnuk".

Anegdotka, którą warto znać

1997, baraż z Iranem. Australia gra u siebie z Iranem o awans na mundial we Francji 1998. W Melbourne 85 000 ludzi, Socceroosi prowadzą 2:0 w 75. minucie. Mundial wydaje się formalnością. Dwa gole Iranu w cztery minuty. Wynik 2:2, Iran awansuje na zasadzie goli na wyjeździe. Cała Australia w żałobie. Komentator John Aloisi rzucił do mikrofonu „nie mogę uwierzyć, że to się dzieje". Cztery lata później Aloisi sam strzelił karnego, który wysłał Australię na mundial 2006 — pierwszy raz od 1974. Symetria piłki nożnej w najlepszym wydaniu.

Turcja — 24 lata absencji, Montella i pokolenie po Hakanie

Turcja jedzie na mundial pierwszy raz od 2002 roku. Wtedy w Korei/Japonii zaszli aż do półfinału — przegrali 0:1 z Brazylią (gol Ronaldo), potem wygrali mecz o trzecie miejsce z Koreą Południową 3:2. Złoty buciar dla Hakana Şükür (gol po 11 sekundach, najszybszy w historii MŚ). Po 2002 — 24 lata pustki. Próby barażowe za barażami, nieobecności co cztery lata, całe pokolenie kibiców tureckich nigdy nie widziało swojej kadry na mundialu. Aż przyszły baraże 2026 — dwa kolejne 1:0, odpowiednio z Rumunią i Słowacją, i Turcy wracają.

Selekcjonerem jest Vincenzo Montella— Włoch, lat 51, „Aeroplanino" (Samolocik) z czasów Romy. Wcześniej trener Milana, Fiorentiny, Sevilli i Adany. Federacja ściągnęła go w 2023 z misją „zrobić z Turcji drużynę, której się nie wstydzimy". Zrobił więcej. Na Euro 2024 doprowadził Turków do ćwierćfinału (przegrali z Holandią 1:2). Teraz pierwszy mundial. Pomysł: szybcy skrzydłowi, kompaktowa obrona, Çalhanoğlu ustawia tempo, Güler i Yıldız robią różnicę.

Kogo warto śledzić

  • Hakan Çalhanoğlu (Inter).Kapitan, mózg środka pola, „Hakan" w całej Mediolanie. Inter ostatnich lat to w połowie jego stałe fragmenty i karne. 30 lat, najlepsza forma kariery. To on dyryguje całą Turcją.
  • Arda Güler (Real Madryt). 21 lat. Lewa noga, kreatywność, lobbingi z dystansu. W Realu Madryt rośnie wolno, ale rośnie — Xabi Alonso w sezonie 2025/26 dał mu regularną minutaż. Kiedy Türkiya ostatnio była na mundialu, on miał roczek i pół.
  • Kenan Yıldız (Juventus).20 lat, urodzony w Niemczech (Ratingen), wychowanek Bayernu, wybrał Turcję w 2023. Lewa noga jak skalpel. Włosi go bali się od pierwszego meczu w Serie A. W Turcji nazywają go „Yıldızım" (moja gwiazda) — dosłownie.
  • Kerem Aktürkoğlu (Benfica). Skrzydłowy, na Euro 2024 strzelał z każdej pozycji. W Benfice dalej w formie, ale w kadrze potrafi zniknąć na cały mecz i wrócić w 89. minucie z golem na 1:0.
  • Mert Günok (Beşiktaş). Bramkarz. Tu jest jego anegdota.

Anegdotki, które warto znać

Obrona stulecia, Euro 2024. Turcja – Austria, 1/8 finału, ostatnia akcja meczu, wynik 2:1 dla Turcji. Christoph Baumgartner kopie z 6 metrów do pustej prawie bramki. Mert Günok rzuca się jak kot, łapie piłkę palcami prawej dłoni i wybija na korner. Cała turecka ławka wbiega na boisko. Komentatorzy porównują tę obronę do słynnej Banksa na Pelégo z 1970 roku. Twitter ochrzcił ją „the save of the century". Od tej obrony Turcja w eliminacjach do MŚ ma Güntokę dzwon na całą obronę.

Gest Demirala i kara FIFA.Na Euro 2024 turecki obrońca Merih Demiral strzelił dwa gole Austrii i po drugim pokazał „znak wilka" — palce ułożone w gest skojarzony z Szarymi Wilkami, ultranacjonalistyczną organizacją w Turcji. Austria wniosła protest, UEFA zawiesiła Demirala na dwa mecze. Erdoğan przyleciał osobiście na ćwierćfinał z Holandią, żeby pokazać, że Turcja stoi za Demiralem. Demirala nie ma na mundialu 2026 — Montella tłumaczył, że to „decyzja sportowa". Cała Turcja wie, że to nie tylko sportowa.

Gol Hakana Şükür, 2002. 11 sekund. Korea Południowa – Turcja, mecz o trzecie miejsce, Daegu. Pierwszy ruch z centra, podanie, lecąca piłka, Şükür wpada między obrońców i z bliska wpycha. Komentator nie zdążył przedstawić składów. Najszybszy gol w historii mundiali, do dziś nieprzebity. Hakan Şükür później wszedł w politykę z Erdoğanem, potem się z nim pokłócił, uciekł do USA, gdzie pracuje jako kierowca Ubera (autentyczne — był wywiad w „New York Times" w 2023). Życie po piłce bywa twardsze niż na boisku.

Jak typować?

Papier mówi: USA i Turcja faworytami, Paragwaj i Australia walczą o trzecie miejsce. Bukmacherzy widzą tak: USA jako pierwszego (atut domu), Turcja jako drugiego (klasa Çalhanoğlu i Güler), reszta w polu. Tylko że Paragwaj Alfaro to nie jest Paragwaj z eliminacji 2022 — twardszy, bardziej nieprzyjemny, gotowy odebrać punkt komukolwiek. A Australia Popovicia po Euro 2024 (no, nie były na Euro, ale wiecie o co chodzi) gra z agresją, której wcześniej nie miała.

Mecz otwarcia USA – Paragwaj w Los Angeles to klucz. Jeśli USA wygra 2:0, cała grupa idzie po liniach. Jeśli Paragwaj złapie remis (a Alfaro to mistrz remisów), USA staje pod ścianą już w drugim meczu — z Turcją w Filadelfii, gdzie wybierze się pół Stambułu mieszkającego w Jersey. Stadion Lincoln Financial Field zamieni się w Stambuł na jeden wieczór.

Hannibal w „o sztuce wojny" nie pisał (bo nigdzie nie pisał — analfabeta, jak większość wodzów). Ale gdyby pisał, powiedziałby: „nigdy nie atakuj wroga w jego domu, jeśli wróg ma 75 tysięcy kibiców w żółtym, którzy spędzili tydzień na grillu". W grupie D kontekst lokalny może być ważniejszy niż xG. Tureccy kibice opanują Filadelfię, paragwajska diaspora żyje od San Antonio do Miami, a Socceroosi — z całym szacunkiem — będą mieli najmniej fanów spośród wszystkich uczestników turnieju.

Powodzenia, generałowie. Grupa D startuje 12 czerwca w Los Angeles.