Wszystkie wiadomości
26 maja 2026

Grupa B: gospodarz z amerykańskim trenerem, 40-letni Bośniak i mag z Kataru

Grupa B to mała koalicja antynatowska: gospodarz, który dopiero uczy się piłki na własnym podwórku, weterani z Bałkanów ciągnięci przez 40-letniego napastnika, emirat z portfelem grubszym niż całe PKB sąsiadów oraz Szwajcarzy — ci od czekolady, zegarków i bankowych tajemnic, ale też od regularnego dochodzenia do 1/8 mundialu. Cztery zupełnie odmienne historie, jeden bilet do dalszej fazy z drugiego miejsca i jeden mecz otwarcia w Toronto, gdzie kibice już teraz piją piwo Molson, jakby nie było jutra.

Faza grupowa B startuje 12 czerwca meczem Kanady z Bośnią na BMO Field w Toronto. Dzień później Katar zmierzy się ze Szwajcarią w rejonie San Francisco. Wszystkie cztery drużyny mają jakąś rysę: gospodarz nigdy nie wyszedł z grupy, dwóch debiutantów (no, prawie), a Szwajcaria — wieczny średniak, który nikomu krzywdy nie zrobi, ale nikt też nie wie, czego się po niej spodziewać.

Kanada — debiut w roli gospodarza, z amerykańskim trenerem

Kanada jedzie na trzeci mundial w historii. Pierwszy był w 1986 (Meksyk — zerowy bilans bramkowy, trzy porażki, zero goli, zero punktów, dno tabeli). Drugi to 2022 w Katarze — wrócili po 36 latach, zagrali ofensywnie, strzelili pierwszego gola w historii (Alphonso Davies, na Croke Park byłby gwizd, w Katarze były oklaski), ale i tak trzy porażki, trzeci raz pod rząd zero punktów. Ten mundial jest u nich w domu. Tym razem klątwy zerowych punktów nie wypada utrzymać.

Selekcjonerem jest Jesse Marsch. Amerykanin. Tak, Amerykanin prowadzący Kanadę. Coś jak Polak trenujący Białorusinów albo Niemiec uczący Francuzów filozofii — krępujące politycznie, ale w piłce nikogo to nie obchodzi. Marsch w Copa America 2024 zaprowadził Kanadę do półfinału (przegrali z Argentyną Messiego). W Gold Cup 2025 wylecieli w ćwierćfinale. Mniejsza o detale — chłop wie, co robi, i zna amerykańską mentalność piłkarską lepiej niż ktokolwiek inny w Toronto.

Kogo warto śledzić

  • Alphonso Davies (Bayern Monachium). Kapitan, lewa obrona (czasem skrzydło). Dzieciak z obozu uchodźców w Ghanie, którego rodzice uciekli z Liberii. W wieku 5 lat trafia do Kanady, w wieku 17 do Bayernu, w wieku 21 wygrywa Ligę Mistrzów. Najlepsza historia w kanadyjskiej piłce od zawsze. Cały mundial 2025 stał pod znakiem pytania o jego kontuzję — w maju kibice modlą się o jego zdrowie tak, jak Polacy o Lewandowskiego.
  • Jonathan David. Najlepszy strzelec Kanady w historii, pięć lat w Lille, ostatnio Liga Mistrzów. Cichy, kulturalny, skuteczny — antyteza wszystkiego, co kojarzysz z Premier League.
  • Dayne St. Clair.Najlepszy bramkarz MLS w 2025. Walka o jedynkę z weteranem Maxime Crepeau. Klasyczny pojedynek „akrobata kontra mędrzec".
  • Stephen Eustáquio (FC Porto). Środek pola. Urodzony w Portugalii, gra dla Kanady. To po nim widać, że w tej kadrze co drugi paszport ma dwa nazwiska.

Anegdotka, którą warto znać

Mundial 1986 w Meksyku. Mecz Kanada – ZSRR. Sowieci wygrywają 2:0, ale Kanadyjczycy bohatersko nie strzelają nawet honorowego. Bilans Kanady na tamtym turnieju: 0 strzelonych bramek w trzech meczach. Czterdzieści lat później, w Katarze, Davies w meczu z Chorwacją strzela ich pierwszego gola w historii MŚ. Cała Kanada wstaje, premier Trudeau twittuje, hokej na chwilę zatrzymuje się w pół ruchu. A potem Chorwacja wygrywa 4:1 i Kanada wraca do domu z trzema porażkami. Symbol: kraj, który w piłkę gra od niedawna, ale kocha tę dziedzinę tak, jakby grał od stu lat.

Bośnia i Hercegowina — drugi mundial w historii, z 40-latkiem w napadzie

Bośnia jedzie na drugi mundial w swojej krótkiej historii. Pierwszy był w 2014 (Brazylia, faza grupowa, odpadli w trzech meczach mimo zwycięstwa z Iranem — pamiętne gole Edina Džeko i Vedada Ibiševicia). Od tego czasu Bałkany pełne były frustracji: eliminacja po eliminacji, baraż za barażem, marzec za marcem rozbijany o szkockie i belgijskie skały. Aż przyszły jesień 2025 i wiosna 2026.

Bośnia weszła do baraży, w półfinale wyrzuciła Walię w karnych, a w finale — wyrzuciła Włochów. Tak, czterokrotnych mistrzów świata, którzy nie zagrają już trzeciego mundialu z rzędu. Karne zakończone obroną bośniackiego bramkarza, ulice Sarajewa do trzeciej nad ranem, wuzia ojca Edina dzwoniąca z radości do prezydenta. Selekcjonerem jest Sergej Barbarez, 54 lata, były napastnik Hamburgera, Borussii i Bayer Leverkusen — postać tak charakterystyczna, że na Bałkanach wystarczy powiedzieć „Barba" i każdy wie, o kim mowa.

Kogo warto śledzić

  • Edin Džeko (40 lat, Schalke 04). Kapitan. Rekordzista w liczbie meczów (146) i goli (72) dla reprezentacji. W wieku 40 lat gra w 2. Bundeslidze i ciągle pcha drużynę do przodu. Mundial 2026 to najprawdopodobniej jego ostatni rozdział. Jak zagrać przeciwko Džeko? Nikt nie wie, bo on sam już nie wie. Niech ten chłop strzeli gola — światu będzie ciepło na duszy.
  • Sead Kolašinac.Mięso obrony, ten od „przesuń, bo cię zjem". Pamiętacie napad nożownika w Londynie na Mesuta Özila, podczas którego Kolašinac wyszedł gołymi rękami na uzbrojonych bandytów? To ten gość.
  • Ermedin Demirović (VfB Stuttgart). Nowa fala, partner Džeko w napadzie. Jeśli kapitan padnie ze zmęczenia, on dokończy robotę.
  • Amar Dedić (Benfica).Prawa obrona. Młody, szybki, lekki — kontrast do starej bośniackiej szkoły „rzeź ofsajdem".

Anegdotka, którą warto znać

Mundial 2014, mecz Bośnia – Nigeria. Bośniacy potrzebują wygranej, w pierwszej połowie Edin Džeko strzela gola — sędzia liniowy odgwizduje nieistniejącyspalony. Gol anulowany. Bośnia odpada z mundialu. Po latach zostało im dokładnie to samo, co Meksykowi z 2014 — gorycz „to było wbrew zasadom". Sędziowie tamtego meczu już nigdy nie pracowali na turnieju FIFA. Sarajewo do dziś nie wybacza.

Katar — wracają z hańbą hostingową na grzbiecie

Katar jedzie na drugi mundial w historii. Pierwszy organizował u siebie w 2022 — i zapisał się jako pierwszy gospodarz w dziejach, który odpadł w fazie grupowej już po dwóch meczach, z bilansem trzech porażek. Bonusowo: pierwszy gospodarz, który nie zdobył nawet punktu. Hańba sportowa wieńcząca turniej, na który wydano 220 miliardów dolarów. Dla porównania — całe RPA 2010 kosztowało 4 miliardy. Pieniędzy nie kupisz, jak mówi przysłowie. Cokolwiek to znaczy.

Po katastrofie 2022 Felix Sanchez wyleciał. Po latach poszukiwań na trenera ściągniętoJulena Lopeteguiego — Hiszpana, który prowadził Sevillę do Ligi Europy, krótko Real Madryt (zwolniony przed świętami), Wolves, AC Milan i — najsłynniej — Hiszpanię na dwa dni przed mundialem 2018, gdy go zwolnili za podpisanie kontraktu z Realem. Tak, jego losy są bardziej dramatyczne niż większość sezonów Telenoweli. Teraz prowadzi Katar. Pasuje.

Kogo warto śledzić

  • Akram Afif (Al-Sadd). Skrzydłowy, gwiazda turnieju. MVP Pucharu Azji 2024 ze sławetnym hat-trickiem z karnych w finale (po którym wyciągnął ukrytą w skarpetce magiczną sztuczkę z chustą — Internet do dziś nie wie, czy to magia, marketing, czy obie naraz).
  • Almoez Ali (Al-Duhail). Sudańczyk z paszportem katarskim, król strzelców azjatyckich eliminacji do mundialu — 12 goli. W finale Azjatyckiego Pucharu 2019 strzelił golem przewrotką, co zostało wybrane bramką roku w Azji.
  • Hassan Al Haydos. Wieczny kapitan, prawie 200 meczów w kadrze. Symbol dla Kataru większy niż Doha Tower.
  • Pedro Miguel. Brazylijczyk z katarskim paszportem, środkowy obrońca, weteran selekcji. Pamiętacie ten kraj, gdzie połowa kadry wyemigrowała w wieku 18 lat? To tu.

Anegdotka, którą warto znać

Puchar Azji 2019, finał Katar – Japonia. Katar nigdy wcześniej nie wygrał żadnego dużego turnieju. 3:1. Wygrali. Almoez Ali strzela przewrotkę, Akram Afif podaje z kosmosu, Doha tańczy. Trzy lata później, mundial we własnym domu — i klapa. Lekcja: w Azji potrafią. Na świecie — jeszcze pracują.

Szwajcaria — wieczny średniak, który ostatnio przyzwyczaił do ćwierćfinałów

Szwajcaria jedzie na szósty mundial pod rząd — od 2006 nie opuścili żadnego. Najlepszy wynik powojenny: ćwierćfinał 1954 (gospodarze, jako jedyni przegrali z Austrią 5:7 — najwięcej goli w meczu MŚ w historii, rekord do dziś). W ostatnich latach: 1/8 w 2014, 2018, 2022. W 2022 wylecieli z Portugalią 1:6 — jeden z najbardziej upokarzających wieczorów szwajcarskiej piłki. Selekcjonerem dalej Murat Yakin, były obrońca Basel.

Kapitanem po raz czwarty z rzędu na mundialu jest Granit Xhaka, 33 lata, Sunderland. Tak — po latach w Arsenalu i mistrzostwie Niemiec z Leverkusen Xhaka wybrał Wearside. Internet się wtedy zatrzymał. Murat Yakin powiedział: „jeśli on gra w Sunderland, ja go biorę i nie pytam dlaczego". Rekord kadry — 144 meczów. Ma jeszcze parę do 150.

Kogo warto śledzić

  • Granit Xhaka.Kapitan, dyrygent środka pola. Pamiętacie „gest orła albańskiego" w meczu z Serbią w 2018? On i Shaqiri po golach. Bałkany w wersji szwajcarskiej. FIFA dała im potem mandat, oni dali finansowy odpowiednik wzruszenia ramion.
  • Manuel Akanji. Stoper, wychowany w Manchesterze City, mózg defensywy. Niesamowicie zimny gracz, lepszy z piłką niż większość pomocników.
  • Breel Embolo (Rennes). Główny napastnik. W 2022 strzelił gola Kamerunowi — krajowi, w którym się urodził — i nie cieszył się. Stał z opuszczonymi rękami. Cały świat się popłakał.
  • Gregor Kobel (Borussia Dortmund). Bramkarz. Najlepszy szwajcarski golkiper od czasów Senderosa-w-bramce-na-treningu.
  • Ardon Jashari. Środek pola, młoda gwiazda. Tegoroczny transfer mediolański — jak wytrzyma fizycznie, będzie sensacją mundialu.

Anegdotka, którą warto znać

Mundial 1954, gospodarze. Szwajcaria – Austria w ćwierćfinale, w Lozannie. Pada 12 goli. 5:7 dla Austrii.Rekord meczu mundialowego do dziś nie został pobity. Bramkarz Szwajcarów dostał później udaru cieplnego (w Lozannie było 40°C). Selekcjoner powiedział po meczu: „przegraliśmy, bo Austriacy mieli więcej koszul na zmianę". Cała Szwajcaria. Cała filozofia szwajcarskiej piłki w jednym zdaniu.

Jak typować?

Papierowo grupa B wygląda tak: Szwajcaria faworytem do pierwszego miejsca, Kanada z atutem gospodarza walczy o drugie, Bośnia ma serce i Džeko (i nic więcej), a Katar próbuje udowodnić, że 2022 to była tylko ośmiogniwa anomalia.

Ale uwaga: mecz otwarcia grupy, Kanada – Bośnia w Toronto, to potencjalna pułapka. Kanada ma presję jak Polska na Euro 2008. Jeśli Davies nie zagra w pełni zdrowia — Bośnia może wziąć to, co zostawiła w 2014. A jak Szwajcaria potknie się o Katar w dzień otwarcia w San Francisco — cała grupa idzie do prania.

Generał Patton mawiał: „dobry plan dzisiaj jest lepszy niż perfekcyjny plan jutro". W grupie B typuj dzisiaj, bo jutro Davies może być na noszach, a Lopetegui zwolniony za podpisanie kontraktu z innym państwem.

Powodzenia, generałowie. Grupa B startuje 12 czerwca w Toronto.