Wszystkie wiadomości
20 maja 2026

Grupa A: gospodarz, kapitan z Los Angeles, dziadek i trąbki

Zanim losowanie wypluło wyniki, wszyscy szukali „grupy śmierci". Grupa A to jej dokładne przeciwieństwo — to grupa życia, salsy i zamieszania. Gospodarz z bólem w plecach, azjatycki tygrys z kapitanem w Los Angeles, dziadek polskiej granicy z listą siwiejących weteranów oraz Afrykanie z trąbkami z plastiku. Cztery zupełnie różne światy, jedna grupa, jeden cel: cztery mecze w trzy tygodnie i wyjść z grupy żywym.

Skoro od tej grupy zaczyna się mundial (mecz otwarcia Meksyk – RPA, 11 czerwca w Mexico City), wypada wiedzieć, na kogo właściwie będziemy patrzeć przez pierwsze dni. Bez tego typowanie wygląda jak gra w Risk z zasłoniętą mapą.

Meksyk — gospodarz z klątwą piątego meczu

Meksyk robi to, czego nie zrobił nikt: organizuje mundial po raz trzeci(1970, 1986, 2026). To tak jakby ktoś trzykrotnie wygrał Eurowizję — teoretycznie możliwe, w praktyce ktoś musiał coś podpisać pod stołem. Oba poprzednie razy Meksykanie kończyli na ćwierćfinale u siebie i — uwaga — od 1994 roku siedem razy z rzędu odpadli w 1/8 finału. Nazywają to „klątwą piątego meczu". Przesądni mówią, że to przekleństwo. Cynicy, że to po prostu poziom.

Kogo warto śledzić

  • Guillermo Ochoa (40 lat). Bramkarz. Jeśli pojedzie, to będzie jego szósty mundial — rekord nie do pobicia w Meksyku. Mundial bez Ochoy to jak święta bez Mariah Carey. Pamiętacie tego gościa z bujnym afro broniącego strzały Neymara w 2014? To on. Tylko teraz z siwizną.
  • Raúl Jiménez (34 lata, Fulham). Wrócił z piekła — w 2020 niemal stracił życie po zderzeniu głowami z Davidem Luizem. Operacja czaszki, miesiące w specjalnym kasku. Teraz strzela dwucyfrówkę w Premier League i mundial u siebie to dla niego klamra.
  • Edson Álvarez, Santiago Giménez — silniki kadry.
  • Gilberto Mora i Obed Vargas — nastolatki, na które kibice Meksyku stawiają, jakby to byli nowi messi. Pewnie się skończy jak zwykle, ale nadzieja umiera ostatnia.

Anegdotka, którą warto znać

2014, Brazylia, 1/8 finału, Meksyk – Holandia. 88. minuta, prowadzą 1:0. Arjen Robben wpada w pole karne, dotyka go meksykański obrońca, Robben pada z gracją łabędzia z Jeziora Łabędziego. Sędzia: rzut karny. Holendrzy strzelają, wygrywają 2:1.„¡No era penal!"(„to nie był karny!") stało się narodowym krzykiem bólu — do dziś każdy Meksykanin, gdy widzi niesprawiedliwość, mruczy tę frazę pod nosem. Sam Robben przyznał po latach, że przesadził. Meksykanie nie wybaczyli. Nie wybaczą.

RPA (Bafana Bafana) — wrócili po 16 latach z trąbkami

RPA jedzie na mundial pierwszy raz od 2010 roku — czyli odkąd sami go organizowali. Wtedy zapisali się w historii niechcianym wyróżnieniem: jako pierwszy gospodarz w dziejach nie wyszli z grupy. Generalnie RPA nigdynie wyszło z fazy grupowej. Cztery starty, cztery odpadnięcia. Hugo Broos, 74-letni belgijski selekcjoner (to jego ostatnia praca w karierze, sam to mówi), ma to zmienić.

Kogo warto śledzić

  • Ronwen Williams. Kapitan i bramkarz. Najlepszy bramkarz Afryki ostatnich lat. W Pucharze Narodów Afryki 2024 obronił cztery rzuty karne w jednej serii. Cztery. W jednej serii. Mężczyzna z lodu.
  • Lyle Foster (Burnley). Największa gwiazda — Premier League, 10 goli w reprezentacji. Symbol pokolenia, które ma w końcu zerwać klątwę.
  • Teboho Mokoena — silnik środka pola, organizator gry. Jeśli w meczu z Meksykiem dostanie spokojnie odebrać piłkę, RPA może namieszać.

Anegdotka, którą warto znać

Mundial 2010 zaczął się od meczu RPA – Meksyk (jak ten teraz, swoją drogą). 55. minuta, Siphiwe Tshabalala dostaje piłkę przed polem karnym, ładuje lewą nogą w samo okno bramkarza. 1:0. Pierwszy gol mundialu na afrykańskiej ziemi. Cały kontynent ryczy. A do tego — vuvuzele. Plastikowe trąbki brzmiące jak oszalały rój pszczół, terror telewidzów z całego świata. FIFA myślała o zakazie. Ludzie z RPA odpowiedzieli: „spróbujcie". Nikt nie spróbował. W 2026 nie zdziwcie się, jak ktoś ją przemyci na trybuny w Mexico City.

Korea Południowa — kapitan z LA, mundial numer cztery

Korea jedzie na jedenasty mundial z rzędu (od 1986 nigdy nie opuścili turnieju — drugi taki rekord w Azji obok Japonii). Najlepszy wynik: czwarte miejsce w 2002 u siebie, w warunkach, których do dziś nikt nie zapomniał (do tego wrócimy). Selekcjonerem jest Hong Myung-bo — tak, ten sam, który był kapitanem tamtej drużyny z 2002. Domknięcie pętli.

Kogo warto śledzić

  • Son Heung-min (33 lata, LAFC). Kapitan, twarz koreańskiej piłki, jegoczwarty mundial. Sensacja transferowa 2025: po latach w Tottenhamie przeniósł się do Los Angeles FC. Czyli teraz w lidze MLS — w tym samym kraju, w którym gra mundial. Nie wszyscy zauważyli, że to się świetnie zgrało w czasie.
  • Kim Min-jae (Bayern Monachium).Środkowy obrońca, „Monster".
  • Lee Kang-in (PSG). Lewa noga, kreatywność, młoda gwiazda.
  • Jens Castrop (Borussia Mönchengladbach).Pierwszy w historii koreańskiej kadry zawodnik o podwójnym pochodzeniu — matka Koreanka, ojciec Niemiec. Mała rewolucja mentalna w kraju, który dotąd uznawał, że „prawdziwy Koreańczyk" to ten urodzony w Seulu.

Anegdotki, które warto znać

2002, mundial u siebie.Korea wyrzuca Włochów (Totti — czerwona kartka, gol Tommasiego anulowany jako spalony, którego nigdy nie było), w ćwierćfinale wyrzuca Hiszpanów w karnych (dwa prawidłowe gole anulowane). Hiszpańska prasa ochrzciła sędziów „złodziejami snów". Sędzia Byron Moreno z meczu z Włochami przyznał lata później, że „popełnił błędy". Włosi do dziś, gdy ktoś przy nich powie „Korea", zaczynają rzucać przekleństwami po neapolitańsku.

Wojsko a Son. W Korei każdy mężczyzna musi odbyć 21 miesięcy służby wojskowej. Wyjątek: medal na Igrzyskach Olimpijskich lub złoto na Igrzyskach Azjatyckich. Son w 2018 zdobył to złoto na IA w Dżakarcie i — uwaga — ten finał był dla niego ważniejszy niż jakikolwiek mecz Tottenhamu. I tak musiał odbyć trzytygodniowe podstawowe szkolenie. Ostrzygli go na łyso. Zdjęcia są w internecie. Są zabawne.

2018, Kazań. Korea – Niemcy, ostatnia kolejka grupowa. Niemcy są mistrzem świata. Korea wygrywa 2:0 i wyrzuca Niemców z mundialu w fazie grupowej — pierwszy raz od 1938. Niemiecki kraj w żałobie. Koreański w euforii. Lekcja: nigdy nie lekceważ Korei.

Czechy — wracają po 20 latach, z dziadkiem na ławce

To pierwszy mundial Czechów od 2006 roku. Dwadzieścia lat absencji to wieczność — całe pokolenie czeskich kibiców dorosło, nie widząc swojej kadry na mistrzostwach świata. Jako Czechosłowacja byli dwukrotnymi finalistami(1934 i 1962), ale to historia tak stara, że pamiętają ją wyłącznie babcie i Wikipedia. Selekcjonerem jest Miroslav Koubek, 74 lata — najstarszy szkoleniowiec na tych MŚ. Dziadek, który zna piłkę nożną od czasów, gdy piłki były jeszcze ze skóry, a sędziowie nie mieli VAR-u, bo komputer ważył tonę.

Kogo warto śledzić

  • Patrik Schick (Bayer Leverkusen). Główne ostrze ataku. Mistrz Niemiec 2024. 25 goli w 52 meczach kadry — jak się nie kontuzjuje, robi robotę.
  • Tomáš Souček (West Ham). Środek pola, prawie dwa metry, najlepiej główkujący pomocnik w Premier League. Jak Czechy zdobędą gola po stałym fragmencie, to on będzie pierwszym podejrzanym.
  • Ladislav Krejčí. Nowy kapitan, niedawno przejął opaskę od Součka. Na wypożyczeniu w Wolves.
  • Vladimír Coufal (West Ham). Prawa obrona, kompan Součka z klubu.

Anegdotki, które warto znać

Eliminacje, 2025. Czechy przegrywają z Wyspami Owczymi. Z państewkiem, w którym ludzi jest mniej niż na pełnym Stadionie Narodowym w Warszawie. Selekcjoner wyleciał z roboty następnego dnia. Następcą został właśnie 74-letni Koubek — ratownik z piekła, weteran wszystkiego, co miało skórzany trampek. I jakoś wyciągnął ich na mundial.

Euro 2020, gol Schicka. Mecz ze Szkocją. Schick podbiega do piłki na swojej połowie, widzi że bramkarz wyszedł, i strzela. Z prawie 50 metrów. Lobem. Wpada. Kandydat do Nagrody Puskása, jeden z najpiękniejszych goli dekady. Jak chcecie szukać, kto tu może zrobić cuda — to ten gość.

Czechosłowacja 1962. Finał MŚ w Chile, przeciwnik: Brazylia z Garrinchą i (rezerwowym ze względu na kontuzję) Pelém. 15. minuta — Josef Masopustwbiega na podanie i strzela. Czechosłowacja prowadzi 1:0. Cały świat wstrzymuje oddech. Potem Brazylia odpowiada trzema golami, ale Masopust dostał za ten sezon Złotą Piłkę. Polacy zazdrościli (a co innego mieli robić w 1962?).

Jak typować?

Patrz, papierowo wygląda to tak: Meksyk faworyt, Korea i Czechy biją się o drugą pozycję, RPA dostaje rolę chłopca do bicia. Tylko że piłka nie jest papierowa. Korea ma najlepszą gwiazdę na turnieju w grupie A (Son), Czechy mają stałe fragmenty, które potrafią urwać głowę, a RPA ma bramkarza, który łapie karne jak Polacy ogórki na zimę.

Mecz otwarcia Meksyk – RPA to klucz. Jeśli RPA wyrwie tam punkt (a wyrwało 1:1 w 2010, dokładnie tym samym składzie pojęciowym), cała grupa się rozjeżdża. Jeśli Meksyk wygra 2:0, wszystko idzie po liniach.

Klausewitz pisał, że „plan nie przeżywa pierwszego kontaktu z wrogiem". W typowaniu — plan nie przeżywa pierwszej zmiany w składzie ogłoszonej trzy godziny przed meczem. Czyli: typujcie sercem, weryfikujcie głową, a potem i tak bądźcie gotowi, że Czesi wygrają 4:0 z Koreą po dwóch karnych za rękę i jednym golu Schicka z 60 metrów.

Powodzenia, generałowie. Grupa A startuje 11 czerwca.